Wraz z USA mają uwolnić rezerwy także Indie, Japonia i Korea Południowa, a celem jest spowodowanie spadku cen ropy po tym jak kraje OPEC+ odmówiły szybszego zwiększenia podaży surowca. Chiny informowały, że pracują nad uwolnieniem części rezerw strategicznych niedługo po tym jak na ten temat rozmawiali prezydenci Joe Biden i Xi Jinping, przypomina Bloomberg.
Źródła agencji poinformowały, zastrzegając możliwość zmian, że USA rozważają uwolnienie z czasem nawet 35 mln baryłek ropy.
Joseph McMonigle, sekretarz generalny Międzynarodowego Forum Energetycznego wydał oświadczenie w poniedziałek, w którym informuje, że kraje OPEC+ mogą zmienić plan dotyczący zwiększenia wydobycia jeśli najwięksi konsumenci ropy uwolnią część rezerw lub jeśli pogorszy się sytuacja pandemiczna.
Spotkanie przedstawicieli państw tworzących OPEC+ odbędzie się 2 grudnia. Rozmowy mają dotyczyć zwiększenia wydobycia o 400 tys. baryłek ropy od stycznia.