Blue chipy mniej płacą menedżerom

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 04-05-2010, 00:00

Specjaliści są zdania, że w tym roku zarobki zarządzających będą rosnąć, ale trwa jeszcze polowanie na okazje.

Zarobki zarządów spadły w ślad za zyskami spółek

Specjaliści są zdania, że w tym roku zarobki zarządzających będą rosnąć, ale trwa jeszcze polowanie na okazje.

Spółki z WIG20 zapłaciły w ubiegłym roku swoim szefom prawie 175 mln zł. To o 4 proc. mniej niż rok wcześniej. Wygląda na to, że sytuacja wróciła do normy, bo wynagrodzenia spadły w ślad za wynikami spółek. Rok temu mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której zyski blue chipów spadały, a uposażenia ich menedżerów — wręcz przeciwnie.

Doceniona PGE

Bohaterem naszego tegorocznego zestawienia płac w największych spółkach jest PGE. Ekipa Tomasza Zadrogi może się pochwalić 33-procentowym wzrostem wynagrodzenia. Podobnie jak Cyfrowy Polsat rok wcześniej, energetyczna grupa chyba słusznie dobrze wynagrodziła swój zarząd. Wyniki PGE urosły bowiem rok do roku o 62 proc. PGE zdetronizowała Cyfrowy Polsat, który był bohaterem zestawienia wynagrodzeń i zysków po wynikach z 2008 r. Spółka kierowana przez Dominika Libickiego wypłaciła wówczas zarządowi sporą premię. Efekty prac zarządu Cyfrowego Polsatu doceniali jednak analitycy i rynek. W tegorocznym zestawieniu spółka znalazła się na przeciwległym biegunie. Jej zyski spadły o 12 proc., ale za to wynagrodzenie zarządu poleciało w dół aż o 68 proc. Cyfrowy Polsat zaznaczył w raporcie rocznym, że nie podjęto jeszcze decyzji o tym, czy zarząd otrzyma premię za 2009 r. Stąd tak duża różnica.

Elastycznie znaczy lepiej

Najwięcej, bo aż o 46 proc., wzrosły w 2009 r. zarobki menedżerów TVN. Wyniki spółki też poszły w górę, ale tylko o 3,3 proc. Zdecydowanymi antybohaterami tegorocznego zestawienia są natomiast Getin i TP. Obie spółki wydały na swoich szefów znacznie więcej niż rok wcześniej, a ich wyniki z 2009 r. poszły mocno w dół.

— Płace w zarządach dużych spółek — banków, ale nie tylko — charakteryzują się pewnego rodzaju inercją. W połowie roku finansowego wypłacana jest często "ruchoma" część uposażenia na podstawie wyniku osiągniętego w poprzednim roku finansowym — tłumaczy Piotr Sierociński, dyrektor generalny w HRK Partners.

Wynagrodzenie wypłacone w 2009 r. może być więc wysokie, jeśli spółka miała dobry 2008 r., mimo że jej wyniki już w 2009 r. pogorszyły się. Specjaliści podkreślają jednak, że przechodzenie na wynagrodzenia powiązane w większym stopniu z wynikami to dobry trend.

— Dużo większy nacisk powinien zostać położony na część bonusową, która będzie obliczana od wyniku ekonomicznego uwzględniającego koszty i wypłacana w kilku ratach. Dla przykładu w Stanach Zjednoczonych spółki giełdowe zaczęły wypłacać częściej bonusy należne menedżerom za dany rok w ciągu kilku kolejnych lat, co ma w większym stopniu zapewnić długoterminowe spojrzenie na zarządzanie — mówi Agnieszka Szczerba, prezes G-Force.

Zarobki powinny rosnąć

Czego należy się spodziewać po wynagrodzeniach wśród topmenedżerów w bieżącym roku?

— Przyznam, że po trudnym 2009 r. już zaczynamy obserwować wzrost płac w tej grupie. Poziomy wynagrodzeń, szczególnie w części bonusowej, powinny wracać do oczekiwanych i akceptowanych przez menedżerów —twierdzi Piotr Sierociński.

Podobnego zdania jest Agnieszka Szczerba, choć podkreśla, że na rynku menedżerów wysokiego szczebla trwa jeszcze "polowanie na okazje".

— Zwolniono już osoby z kadry zarządzającej, które uznano za nieefektywne, natomiast nie przyjęto na ich miejsce nowych. Ponieważ na rynku jest więcej osób bez pracy niż w stabilnym okresie, pracodawcy chętnie pozyskują menedżerów, których wymagania finansowe obniżyły się na skutek kryzysu — mówi Agnieszka Szczerba.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Blue chipy mniej płacą menedżerom