Bony impulsem do innowacji

Dorota Zawiślińska
opublikowano: 15-05-2017, 22:00

Fundusze UE: Masz pomysł na nowatorskie rozwiązanie? Weź udział w konkursie, w którym można dostać granty i skorzystać z aparatury badawczej i wiedzy naukowców

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) uruchomiła konkurs z dotacjami, którego celem jest zacieśnienie współpracy między przedstawicielami biznesu i naukowcami. Oferuje je poddziałanie 2.3.2 programu Inteligentny Rozwój („Bony na innowacje”). W nowym konkursie rządowa agencja wprowadziła wiele ciekawych zmian.

PRAKTYCY W CENIE: Barbara Brzezińska, ekspertka PwC, podkreśla, że centra transferu technologii i przedsiębiorcy o statusie centrum B+R mają w wielu przypadkach bardziej praktyczną wiedzę i doświadczenie od jednostek naukowych. A to — jej zdaniem — może okazać się kluczowe przy opracowywaniu nowych produktów i technologii.
Wyświetl galerię [1/2]

PRAKTYCY W CENIE: Barbara Brzezińska, ekspertka PwC, podkreśla, że centra transferu technologii i przedsiębiorcy o statusie centrum B+R mają w wielu przypadkach bardziej praktyczną wiedzę i doświadczenie od jednostek naukowych. A to — jej zdaniem — może okazać się kluczowe przy opracowywaniu nowych produktów i technologii. ARC

— Zaawansowana wiedza technologiczna i specjalistyczna aparatura badawcza, którymi dysponuje świat nauki, to zasoby wykorzystywane w procesie projektowania nowych produktów i usług. Firmy z sektora MSP zwykle ich nie mają, dlatego rozwiązaniem jest współpraca z jednostką naukową — mówi Jadwiga Emilewicz, wiceminister rozwoju. Barbara Brzezińska, ekspert od innowacji i B+R w PwC, zwraca uwagę, że rezultatem działań podjętych przez drobnych graczy, do których popłynie unijna kasa, będzie rozwój ich działalności. Stanie się to dzięki nowym lub ulepszonym produktom i technologiom, które opracują naukowcy.

Długi termin

PARP będzie przyjmowała wnioski od 8 czerwca aż do 8 lutego 2018 r., w czterech dwumiesięcznych etapach. To z pewnością przyspieszy ocenę projektu i przyznanie grantu. Warto jednak pamiętać, że istnieje ryzyko, że budżet konkursu, który wynosi 65 mln zł, może wyczerpać się wcześniej. Dlatego przedstawiciele biznesu powinni jak najszybciej starać się o dofinansowanie, najlepiej jeszcze przed ostatnimi rundami. Ekspertka PwC ocenia, że maksymalna wartość kosztów przedsięwzięcia jest właściwie dopasowana do potrzeb sektora małych i średnich przedsiębiorstw.

— Prawie pół miliona złotych na zakup usługi badawczej wydaje się rozsądną kwotą, za którą naukowcy będą mogli wykonać określone badania i opracować nowe rozwiązania na potrzeby firm MSP — zaznacza Barbara Brzezińska. Łukasz Figacz, menedżer w zespole R&DDeloitte Advisory, tłumaczy, że wartość kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia powinna wynosić od 60 tys. zł do 400 tys. zł. To oznacza, że dofinansowanie może wynieść nawet 85 proc. kosztów kwalifikowanych projektu.

— Jest to zmiana w stosunku do poprzedniego naboru, w którym maksymalne wsparcie dla średnich firm wynosiło 70 proc., a dla mikro- i małych — 80 proc. — zaznacza Łukasz Figacz. Ekspert zwraca uwagę, że przyznawane przedsiębiorcom dofinansowanie jest tzw. pomocą de minimis, w stosunku do której istnieją limity maksymalnego poziomu wsparcia.

— Wartość pomocy de minimis otrzymanej przez przedsiębiorcę w danym kraju UE nie może przekroczyć w ciągu trzech lat 200 tys. EUR, a w przypadku firm z sektora drogowego — 100 tys. EUR. Ważne, aby przedstawiciele biznesu monitorowali wartość otrzymanej dotychczas pomocy. Menedżerowie powinni również pamiętać o tym, że zgodnie z przepisami unijnymi przedsiębiorcą jest nie tylko dana firma, ale również spółki powiązane z nią pod względem kapitałowym i właścicielskim. Oznacza to, że wspomniany limit nie może zostać przekroczony na poziomie grupy w naszym kraju — wyjaśnia menedżer w zespole R&DDeloitte Advisory.

Nie tylko uczelnie

Rządowa agencja wyszła naprzeciw przedsiębiorcom i rozszerzyła katalog potencjalnych wykonawców usług badawczych. Nie są to już tylko jednostki naukowe, instytuty badawcze oraz uczelnie (mające) kategorię naukową A+, A lub B), ale również centra transferu technologii, przedsiębiorcy, którzy zdobyli status centrum badawczo-rozwojowego, a także akredytowane laboratoria. — Podmioty te niekiedy mają bardziej praktyczną wiedzę i doświadczenie od jednostek naukowych, co może okazać się kluczowe przy opracowywaniu nowych technologii. Są one bliżej rynku i przemysłu, bo tworzą rozwiązania wdrażane do gospodarki — podkreśla Barbara Brzezińska. Jak zaznacza ekspertka, ten aspekt może być pomocny również dla wnioskodawców ze względu na kryteria oceny wniosków.

— Premiowane będą projekty, które w ramach usług zleconych zakładają wykonanie demonstracji lub sprawdzenia nowego rozwiązania w warunkach zbliżonych do rzeczywistych. To oznacza, że dla PARP istotne jest to, aby rozwiązanie znalazło się jak najszybciej na polskim rynku — ocenia Barbara Brzezińska. Co ważne, wybór wykonawcy usługi powinien zakończyć się do momentu złożenia wniosku o dofinansowanie. Bogusława Mazurek, ekspert od dotacji unijnych z Crido Taxand, zwraca uwagę, że do tej pory wymogiem konkursu była innowacyjność projektu co najmniej na poziomie kraju.

— Mikro– i małe firmy działające tylko w skali regionu miały z tym duży problem. Komitet monitorujący wyłączył z kryteriów punktowych wymóg dotyczący poziomu innowacyjności rezultatu projektu oraz tego, że wnioskodawca musi mieć zdolność do sfinansowania przedsięwzięcia — zaznacza Bogusława Mazurek.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu