Roman Karkosik poprze emisję wartości 113 mln zł
Przejęcie niemieckiego producenta uszczelek już blisko. Emisja z prawem poboru pozwoli je sfinansować.
Wielkie emisje Boryszewa to już chleb powszedni, więc kurs na wczorajszej sesji prawie nie zareagował na wieści o zamiarze podwojenia kapitału zakładowego. Boryszew chce wyemitować 1,13 mld akcji z prawem poboru i sprzedawać po 0,1 zł (wartość nominalna). Decyzję podejmie walne zwołane na 28 lutego.
— To Roman Karkosik zgłosił wniosek o zwołanie walnego, żeby przegłosować emisję. Zamierza wykorzystać przysługujące mu prawa poboru — mówi Ewa Bałdyga, rzeczniczka prasowa inwestora, który kontroluje 58 proc. kapitału Boryszewa.
Taka sama była strategia Karkosika przy poprzednich emisjach, np. na przejęcie włoskiej grupy Maflow. Obecna emisja, o wartości do 113 mln zł, sfinansuje prawdopodobnie przejęcie badanego właśnie niemieckiego SaarGummi, wiodącego w Europie producenta systemów uszczelnień pojazdów, np. uszczelek do szyb, drzwi, maski, bagażnika. Zarząd nie potwierdza, ale…
— Boryszew realizuje strategię, której zwieńczeniem ma być wejście do pierwszej setki dostawców komponentów samochodowych na świecie. Konieczne jest więc uzyskanie kapitału, który przeznaczymy m.in. na sfinansowanie przejęć oraz rozwój organiczny — mówi Robert Bednarski, wiceprezes Boryszewa.
Syndyk SaarGummi (grupa upadła, ponieważ straciła płynność w okresie kryzysu na rynkach finansowych i w branży motoryzacyjnej) jest bardziej wylewny. W oficjalnym komunikacie ogłosił, że rozmowy z potencjalnymi inwestorami są już w decydującej fazie.
"Zamknięcia rozmów można się spodziewać do końca lutego. Plan zakłada, że inwestor kupi całą grupę kapitałową, razem ze wszystkimi spółkami zależnymi" — głosi komunikat.
SaarGummi uzupełniłby portfolio Boryszewa w segmencie wyrobów gumowych. Mimo upadłości grupa wciąż działa, a w 2010 r. miała 306 mln EUR sprzedaży.
Boryszew pracuje nad kolejnymi transakcjami.
— Obecnie uczestniczymy w kilku procesach akwizycyjnych — podkreśla Robert Bednarski.
Z wcześniej ogłaszanych informacji wynika, że spółka bada włoską grupę z branży komponentów samochodowych, której nazwy nie ujawnia, i negocjuje zakup zakładu w Indiach. Badana była również Cablelettra, włoski producent wiązek przewodów do samochodów, ale ostatecznie Boryszew nie zdecydował się na złożenie oferty.