Brakuje nam systemu

Jacek Czech, zastępca sekretarza generalnego Krajowej Izby Gospodarczej
opublikowano: 19-05-2011, 00:00

Definicja innowacji nie jest skomplikowana. To zintegrowane oddziaływanie otoczenia technologicznego, prawnego, finansowego i edukacyjnego, którego efektem jest nowy produkt, usługa czy nawet sposób myślenia. Ale by osiągnąć sukces mierzony z jednej strony liczbą wdrożeń, patentów i nowych towarów, z drugiej zaś wzrostem rynku odbiorców nowości — konieczne jest zbudowanie systemu.

Niestety, wdrażanie innowacji w Polsce nie wykazuje ani tendencji, ani nawet chęci do działania całościowego. Jesteśmy w stanie tworzyć uczelnie bez rynku pracy dla ich absolwentów. Możemy zmieniać prawo, powoływać komisje czy składać obietnice wyborcze bez jakichkolwiek instrumentów wdrażających. Dlatego najwyższy czas na przejście z fazy ideowych deklaracji do praktyki, gdzie kategoria innowacyjności staje się obecna już na etapie edukacji przedszkolnej. Bez tego nie osiągniemy sukcesu w globalnym wyścigu. Dzisiaj nawet patriotycznie wytężając uwagę trudno jest wskazać jakąkolwiek polską markę, powszechnie znaną np. w państwach OECD.

Wciąż brakuje w Polsce osoby odpowiednio umocowanej prawnie, której zadaniem byłoby zarządzanie i modelowanie całej struktury państwa na działania innowacyjne. Powinniśmy uruchomić publiczną dyskusję w tej sprawie, bardzo pożyteczną także w kontekście nadchodzących wyborów. Jeśli okazję prześpimy, wszystko na lata wróci do normy.

Jacek Czech

zastępca sekretarza generalnego

Krajowej Izby Gospodarczej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Czech, zastępca sekretarza generalnego Krajowej Izby Gospodarczej

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu