Branża meblarska ma problemy z popytem
Krajowe przedsiębiorstwa meblarskie reprezentowane są na rynku publicznym przez co najmniej pięć podmiotów: Zakłady Mebli Giętkich Fameg, Fabryki Mebli Forte, Wielkopolskie Fabryki Mebli z siedzibą w Obornikach, Swarzędz Meble i Zamojskie Fabryki Mebli. Produkcją i sprzedażą mebli zajmują się również inne spółki giełdowe, takie jak Paged czy Inter Groclin Auto. W ich przypadku nie jest to jednak najważniejsza działalność.
Niezależnie od zakresu realizowanych obecnie w wymienionych spółkach czynności wszystkie borykają się z podobnymi problemami. Wystarczy spojrzeć tylko na ostatnio opublikowane wyniki finansowe, aby stwierdzić, że kondycja branży ulega systematycznemu pogorszeniu.
Jest to głównie efekt obecnej sytuacji makroekonomicznej. Spadek popytu wewnętrznego wyraźnie ograniczył sprzedaż mebli, a w przypadkach kilku spółek przyczynił się również do wygenerowania znaczących strat netto. Przedstawiciele branży narzekają też na silnego złotego, przez co eksport, który stanowi pokaźne źródło przychodów, jest coraz mniej opłacalny. Spółkom meblarskim nie pomagają też rosnące koszty związane z pozyskiwaniem odpowiedniego surowca, czy z przeprowadzanymi właśnie restrukturyzacjami.
Na tle panującej dziś w branży recesji dość dobrze radzi sobie jej największy giełdowy przedstawiciel — Forte. Spółce udało się w ostatnich latach utrzymać na wysokim poziomie sprzedaż i nie generować znaczących strat. Po pierwszym kwartale 2001 roku spółka wyszła na niewielki plus, co w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego (3,3 mln zł straty netto) jest znaczącym osiągnięciem. W tym czasie, głównie ze względu na spadek kursu marki niemieckiej, zmalała jednak znacząco sprzedaż.
W jej utrzymaniu nie pomogły działania innych podmiotów z grupy kapitałowej, zarówno tych produkcyjnych jak i dystrybucyjnych. W związku z tym władze Forte próbują reorganizować swoją działalność. Spółka zamierza m.in. zlikwidować zakład w Brańszczyku. Meble Polonia mają przejąć Forte Serwis. Oba podmioty to jednostki zależne. W tej sytuacji może natomiast nieco dziwić zakup przez Forte 50 proc. udziałów w spółce Kwadrat, świadczącej usługi budowlane i projektowe oraz prowadzącej działalność handlową. Wydatek miliona złotych przy stracie za ubiegły rok na poziomie 1,3 mln zł nie może zachwycać akcjonariuszy.
Powodów do zadowolenia nie mogą mieć również przedstawiciele Famegu. Spółka wprawdzie poprawia przychody, ale równocześnie zwiększa straty. Na koniec 2000 roku wyniosły one łącznie 11,7 mln zł, a po pierwszym kwartale tego roku już sięgają 5,8 mln zł. Jeszcze gorzej prezentują się wyniki skonsolidowane.
Poza czynnikami makroekonomicznymi decydujący wpływ na działalność całej grupy kapitałowej miały problemy związane z zaopatrzeniem w surowiec. Mimo to Fameg próbuje się restrukturyzować. W tym celu zgodnie z zawartym porozumieniem ze związkami zawodowymi w zamian za wstrzymanie procedury zwolnień grupowych postanowiono dokonać solidarnego obniżenia wynagrodzeń wszystkich pracowników. Dodatkowo spółka zmienia strategię rozwoju grupy, tak aby skoncentrować swoją działalność na produkcji krzeseł i innych mebli do siedzenia.
Nie najlepsza sytuacja panuje również w giełdowych przedsiębiorstwach mających swoje siedziby w Wielkopolsce. Szczególnie źle jest w spółce z Obornik, która po pierwszym kwartale nie tylko o połowę zmniejszyła sprzedaż, ale i znacząco powiększyła straty. Jak informuje zarząd, jednym z czynników decydującym o kondycji Obornik był niski poziom produkcji, wynikający z prowadzonych prac restrukturyzacyjnych, nie zapewniający pełnego pokrycia kosztów stałych. Pieniądze pochłaniają również wysokie odprawy pracownicze. W efekcie wszystkich negatywnych zdarzeń spółka ma przejściowe problemy z płynnością finansową. Wszyscy jednak liczą na zmianę sytuacji po uruchomieniu nowej hali produkcyjno-magazynowej, która jest budowana z partnerem austriackim.
Dziś nieco lepsza sytuacja panuje za to w Swarzędzu. Wprawdzie przychody są tu zdecydowanie mniejsze, ale za to spółka nie generuje strat. Dodatkowo jej władze obserwują ożywienie na rynkach wschodnich oraz w sektorze sprzedaży instytucjonalnej, co być może w przyszłości przełoży się na określone zyski.
Od kilku lat na stabilnym poziomie utrzymują się przychody w Zamojskich Fabrykach Mebli. W ostatnich kwartałach nie ma to jednak przełożenia na wynik finansowy, co poza czynnikami makroekonomicznymi jest rezultatem problemów wewnętrznych spółki. Spory zbiorowe, których widocznym znakiem są strajki i zwolnienia pracowników oraz zmiany na stanowiskach kierowniczych, na pewno nie sprzyjają wypracowaniu lepszych wyników.