Brzydki zachód słońca

Dawid Tokarz
20-06-2011, 00:00

Prokuratura bada, czy Mirosław Kranik, szef odzieżowej firmy, uciekał z majątkiem przed wierzycielami.

Sunset Suits ugina się pod garbem długów

Prokuratura bada, czy Mirosław Kranik, szef odzieżowej firmy, uciekał z majątkiem przed wierzycielami.

To, co miało rosnąć (głównie sprzedaż i liczba sklepów), gwałtownie spada. To, co miało spadać (głównie zadłużenie), gwałtownie rośnie. Sytuacja Sunset Suits Holdings (SSH), notowanego na amerykańskim rynku alternatywnym OTC producenta męskiej odzieży, jest tak zła, że akcje, które w marcu 2010 r. debiutowały po 3,5 dolara, dziś kosztują… 1 centa. SSH i jego polska spółka-córka Sunset Suits (SS) są na krawędzi bankructwa. I to raczej po tej gorszej stronie krawędzi…

Sen się nie ziścił

A miało być tak pięknie. Trzy lata temu Mirosław Kranik wymienił akcje SS na papiery amerykańskiej spółki (którą nazwał SSH), a ta z prywatnej emisji uzyskała 16 mln USD (ówcześnie około 35 mln zł). Pieniądze miały pójść na podwojenie sieci sklepów w ciągu trzech lat, a Kranik rozważał też przejęcia firm odzieżowych i otwieranie salonów w USA. Już na przełomie 2008 i 2009 r. SSH miał zadebiutować na Nasdaq.

Nic z tego nie wyszło. SSH wszedł tylko na OTC i to dopiero w marcu 2010 r. Z prywatnej emisji po odjęciu kosztów zostało 23 mln zł. Trafiły do SS, ale sieć sklepów się nie zwiększyła, a zmniejszyła. Jeszcze na koniec 2009 r. SS miał w Polsce 88 salonów, rok później 59, a na koniec kwietnia ledwie 41. Większość z 23 mln zł poszła nie na rozwój, a na spłatę zaległych długów z czasów, kiedy SS miał formę działalności gospodarczej Mirosława Kranika. Tylko na składki ZUS trafiło aż 11,5 mln zł, a o wielkości garbu długów świadczy to, że była to mniejsza część zaległości zusowskich.

Pod lupą śledczych

Część wierzycieli SS jest wręcz przekonana, że zamieniając akcje SS na papiery SSH Kranik nie tylko szukał szansy na rozwój firmy, ale i uciekał przed długami. Tak zdaje się sądzić m.in. poznański urząd skarbowy, z którego zawiadomienia Prokuratura Rejonowa Poznań Stare Miasto prowadzi śledztwo w sprawie udaremniania zaspokojenia wierzycieli (za to przestępstwo grozi do pięciu lat więzienia).

Wcześniej fiskus dla szefa SS był wyjątkowo łaskawy. W 2004 r. jemu i żonie umorzył rekordowe 14,5 mln zł niezapłaconych podatków, a rok później, kiedy za niepłacenie podatku PIT Kranik został oskarżony przed sądem, dostał grzywnę… 5 tys. zł. Mimo takiej historii urzędy skarbowe jeszcze w latach 2008 i 2009 rozkładały zaległości SS na raty. I one nie zostały spłacone. W efekcie na koniec 2010 r. grupa SSH miała do spłaty aż 4,5 mln USD (12,7 mln zł) podatków. A to tylko mała część wszystkich długów.

Tłum wierzycieli

Bankom (głównie BGŻ) SS do 2013 r. ma spłacić 6,4 mln USD (17,9 mln zł), a do tego może dojść 3 mln USD (8,4 mln zł) zawieszonych odsetek. Ich odwieszenie jest prawdopodobne, bo na koniec roku przeterminowane raty kredytów przekroczyły 1 mln USD (2,81 mln zł), a banki zaczęły przejmować nieruchomości należące do żony Mirosława Kranika.

Jeszcze większym wierzycielem SS są galerie handlowe. Sporo na kontaktach z firmą stracili też dostawcy. Ci ostatni kooperowali ze spółką produkcyjną Fashion Service (FS), którą w marcu 2010 r. SS sprzedał firmie zarejestrowanej na Cyprze. Egzekucje komornicze prowadzone przeciwko FS (jest ich ponad 150) są prawie zupełnie bezskuteczne.

Sytuacja SS jest tak tragiczna, że przez kilka miesięcy spółka nie miała zarządu, a jej prokurentem został jeden z wierzycieli Kranika. Produkcją zajęła się zaś spółka Moda Textil, którą założyli pracownicy, którym SS przestał płacić. Mimo tak wielkich problemów w opublikowanym na początku czerwca raporcie SSH za 2010 r. Kranik pisze, że chce… zwiększyć liczbę sklepów i podnieść kapitał spółki o 3 do 6 mln USD (8,4-16,8 mln zł). W jaki sposób? Tego nie ujawnia.

Wzloty i upadki Sunset Suits

1987 r.

Mirosław Kranik zakłada działalność gospodarczą: szwalnię, która szybko zaczyna się specjalizować w szyciu garniturów pod marką Sunset Suits (SS).

1999 r.

Dzięki sieci własnych sklepów (pierwsze powstają w 1997 r.) przychody SS są rekordowe: przekraczają 200 mln zł.

2000 — 04 r.

SS dopada wielki kryzys. Rękę podają banki, które godzą się na restrukturyzację kredytów, i fiskus, który umarza Kranikowi i jego żonie aż 14,5 mln zł podatków.

XI 2007 r.

Mirosław Kranik wnosi działalność gospodarczą do spółek SS (handlowa) i Fashion Service (FS, produkcyjna). Nowe firmy przejmują długi Kranika.

V 2008 r.

Mirosław Kranik zamienia akcje SS na walory amerykańskiej spółki Sunset Suits Holdings (SSH). Ta z prywatnej emisji pozyskuje około 35 mln zł.

III 2010 r.

SSH wchodzi na alternatywny rynek OTC. SS ma już wtedy tak wielkie problemy, że warte 7,1 mln zł udziały w FS sprzedaje za… 16 tys. USD. Większość produkcji przenosi do Azji.

VI 2011 r.

SSH publikuje raport za 2010 r., w którym Kranik przyznaje, że kierowane przez niego spółki balansują na krawędzi bankructwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Brzydki zachód słońca