Budowlane portfele już tyją

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 13-01-2009, 00:00

Giełda Unijne projekty to 40 proc. zamówień PBG i Pol-Aquy. Budimex chce z infrastruktury czerpać 70 proc. sprzedaży. Apetyt rośnie.

Lekiem na kryzys stają się: infrastruktura i pieniądze z Unii

Giełda Unijne projekty to 40 proc. zamówień PBG i Pol-Aquy. Budimex chce z infrastruktury czerpać 70 proc. sprzedaży. Apetyt rośnie.

Bruksela przyznała Polsce 19 mld EUR na rozwój infrastruktury drogowej, kolejowej, lotniczej itp. Jeśli do tego doliczyć pieniądze z kasy samorządów i inwestorów komercyjnych, kwota może okazać się znacznie większa. Nic dziwnego, że eksperci powtarzają jak mantrę, że inwestycje infrastrukturalne i unijna kasa staną się lekiem na kryzys gospodarczy.

Wzięły to sobie do serca giełdowe firmy budowlane. Ich portfele zamówień puchną coraz mocniej, choć nadal nie są wypełnione po brzegi. Firmy przekonują jednak, że będą coraz grubsze.

Miliardy na drogi i rury...

— Portfel zamówień grupy PBG ma wartość blisko 6 mld zł, z czego około 40 proc. to projekty infrastrukturalne współfinansowane przez Unię Europejską. Rok temu projekty unijne stanowiły ponad 70 proc. portfela, ale jego wartość na początku 2008 r. wynosiła niespełna 3 mld zł — wylicza Jacek Krzyżaniak, rzecznik PBG.

Priorytetem dla firmy są inwestycje związane z ochroną środowiska oraz infrastrukturą paliwową (gazociągi i ropociągi), a także drogi lokalne.

Unijne fundusze są szansą także dla Pol-Aquy.

— Pol-Aqua i spółki z grupy mają zakontraktowane inwestycje na 1,3 mld zł. 35-40 proc. tej sumy to inwestycje uruchomione dzięki funduszom unijnym. Liczymy na zapowiedziane przez rząd zwiększenie ich wykorzystania, szczególnie w budownictwie drogowym oraz ekologicznym (sieci wodociągowe i kanalizacyjne, składowiska odpadów i oczyszczalnie ścieków) — mówi Marek Stefański, prezes Pol-Aquy.

Spółka jest na razie mało widoczna na rynku drogowym, a kilka miesięcy temu bez powodzenia próbowała przejąć firmę z tego sektora. Uparcie jednak walczy o duże kontrakty, np. przykład budowę mostu północnego w Warszawie.

Inwestycje drogowe, kolejowe i lotnicze są podstawą projektów infrastrukturalnych grupy Budimex. Dzięki nim portfel zamówień pęcznieje. Obecnie ma wartość 3,7 mld zł, z czego infrastruktura stanowi 60 proc., podczas gdy rok temu 3,3 mld zł (49 proc.).

— Udział kontraktów infrastrukturalnych w sprzedaży grupy będzie rósł dalej. Portfel zamówień prognozowany na 2009 r. to 4,5 mld zł, z czego ponad 70 proc. będą stanowiły właśnie projekty infrastrukturalne — szacuje Krzysztof Kozioł, rzecznik Budimeksu.

...kuszą niejednego

Ratunku w tego rodzaju projektach upatrują także firmy dotychczas mało widoczne na rynku infrastrukturalnym. Na przykład Erbud, w którego portfelu wartym 610 mln zł infrastruktura stanowi 15 proc. W tym roku udział ten może zwiększyć się do 20-30 proc., o ile nie zawiedzie administracja rządowa i terenowa. Portfel zdywersyfikuje też Unibep — chce, aby w tym roku projekty infrastrukturalne przyniosły 17-25 proc. przychodów, z czego drogowe 7-10 proc.

Drogową nogę chętnie rozwinąłby także JW Construction, ale to niejedyny pomysł dewelopera na przezwyciężenie kłopotów w mieszkaniówce.

— Z funduszy unijnych będą korzystać miasta i gminy. Z tych pieniędzy będą budowane m.in. szkoły, urzędy i mieszkania komunalne. Jesteśmy zainteresowani współpracą przy takich projektach — twierdzi Maciej Gnoiński, doradca zarządu JW Construction.

Peleton gna po miliardy z infrastruktury

Budimex

Grupa Budimeksu kierowana przez Marka Michałowskiego stawia na infrastrukturę drogową i kolejową, ale aktywna jest też w innych sektorach np. w budownictwie ekologicznym.

3,7

mld zł Taka jest wartość portfela grupy...

3,3

mld zł …a taka była przed rokiem.

Pol-Aqua

Grupa Marka Stefańskiego chce mocno wejść w infrastrukturę ekologiczną (stara się o kontrakt na stołeczną oczyszczalnię Czajka) oraz projekty związane z EURO 2012 (np. stadion narodowy).

1,3

mld zł Tyle wynosi portfel zamówień grupy...

971,0

mln zł …a takiej kwoty sięgał rok temu.

Polimex-Mostostal

Udział kontraktów drogowo-kolejowych w portfelu Polimeksu-Mostostalu, kierowanego przez Konrada Jaskółę, zwiększył się przez rok z 13 do 20 proc. Ma też silną pozycję w budowie infrastruktury energetycznej, paliwowej i chemicznej.

7,0

mld zł Do tak gigantycznej kwoty urósł portfel grupy...

5,5

mld zł ...choć tyle wynosił jeszcze przed rokiem.

Mostostal Warszawa

Mostostal Warszawa, którego szefem jest Jarosław Popiołek, to jedna z firm giełdowych o najwyższym udziale inwestycji infrastrukturalnych w portfelu. Sama szacuje go na niemal trzy czwarte.

3,0

mld zł To obecna wartość portfela zamówień grupy...

1,7

mld zł …a to jej poziom sprzed roku.

PBG

Portfel PBG, kierowanej przez Jerzego Wiśniewskiego, spuchł ostatnio dzięki infrastrukturalnym zleceniom od PGNiG i kontraktowi na poznański stadion. Grupa ma też spory zasób zleceń współfinansowanych przez Unię.

6,0

mld zł To obecna wartość portfela grupy...

3,0

mld zł …a prawie taka była przed rokiem.

Na kłopoty infrastruktura

Michał Sztabler

analityk DM PKO BP

Kontrakty infrastrukturalne, zwłaszcza realizowane na zlecenie administracji publicznej, współfinansowane przez Komisję Europejską, mogą stać się poduszką powietrzną chroniącą firmy branży budowlanej przed kryzysem. Przewiduję, że dynamika sprzedaży w sektorze może w tym roku być ujemna, a infrastruktura jest jedną z niewielu dziedzin budownictwa, w której są duże pieniądze do zarobienia na kontraktach. W rezultacie wiele firm stara się zdywersyfikować portfele i będzie walczyć o infrastrukturalne kontrakty. Spółki, które mają wysoki udział infrastrukturalnych zleceń w portfelu, mogą sporo zyskać, ale wkrótce może okazać się też, że o te zamówienia zacznie walczyć tak wiele firm, że — paradoksalnie — marże zaczną spadać. Z pewnością jednak karty rozdawać będą duzi gracze, z dużym doświadczeniem w realizacji kontraktów infrastrukturalnych i silnym zapleczem finansowym. W wielu takich kontraktach są bowiem bardzo długie terminy płatności. Bywa że firmy muszą same finansować realizację zlecenia nawet przez 6-9 miesięcy, a na to stać tylko duże, silne finansowo grupy. Sporo jednak może zmienić wprowadzenie zaliczek. Patrząc na projekty infrastrukturalne, warto też zwrócić uwagę nie tylko na kontrakty realizowane na zlecenie administracji rządowej i samorządowej, ale także kontrahentów komercyjnych, zwłaszcza PGNiG.

Katarzyna Kapczyńska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu