Budujemy idealny portfel

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 19-03-2012, 00:00

Z rynkiem się nie walczy, trzeba podążać za trendem. Najważniejsza jest selekcja i alokacja. Lepiej wybierać płynne spółki — duże i średnie

Na II Fund Forum, zorganizowanym przez Analizy Online, firmę monitorującą rynek funduszy inwestycyjnych w Polsce, zarządzający podpowiadali, jak zbudować dobrze zdywersyfikowany portfel akcyjny na najbliższe 2-3 miesiące. Ich zdaniem, ryzyko kryzysu w strefie euro znacząco spadło, wyceny na większości rynków są nadal korzystne, a otoczenie makro stwarza warunki do podjęcia ryzyka.

W związku z tym idealny portfel powinien zawierać 100 proc. akcji, w tym 35 proc. to spółki z WIG20, 30 proc. z mWIG40, 20 proc. sWIG80 oraz 15 proc. spółki notowane na zagranicznych rynkach wschodzących.

Rynek sprzymierzeńcem

Przedstawiciele TFI zgodnie stwierdzili, że z rynkiem nie można walczyć. Trzeba podążać za trendem i zgodnie z nim dokonywać decyzji inwestycyjnych. — Rynek jest jak boisko, na którym toczy się bitwa. Bitwa z samym sobą. Z naszymi emocjami, słabościami. Rynek nie jest naszym wrogiem, lecz sprzymierzeńcem — uważa Ludmiła Falak-Cyniak, członek zarządu Skarbiec TFI.

W każdych warunkach jest okazja do zarobku. Wystarczy tylko w odpowiedni sposób ją wykorzystać. W okresie słabszejkoniunktury należy wybierać spółki defensywne, które są bardziej odporne na spadki, a zdecydowanie unikać sektorów, w których wyniki opierają się na inwestycjach w gospodarce, takich jak budownictwo czy IT.

Otoczenie również sprzyja

Wskaźniki wyprzedzające i dobre dane sugerują, że rynki i gospodarki chcą rosnąć i jeżeli nic nie stanie im na przeszkodzie, a banki centralne będą je w dalszym ciągu wspierać, to można liczyć na zysk z akcji.

— Gospodarka amerykańska rozwija się powoli, ale nie ma zagrożenia recesji. Wskaźniki wyprzedzające na świecie podnoszą się, a „credit crunch” w strefie euro był tylko przejściowy. Niektóre banki centralne już zaczęły obniżać stopy procentowe (Brazylia, Rosja, Turcja), kolejne dołączą w trakcie roku — uważa Paweł Homiński, zarządzający funduszami Noble Funds TFI.

Jarosław Niedzielewski z Investors TFI, uważa jednak, że w perspektywie 2-3 miesięcy należy ostrożniej podchodzić do akcji. — Tempo zwyżek za oceanem jest nie do utrzymania. Przewiduję, że trend wzrostowy w skali dwunastu miesięcy się utrzyma, ale w tym czasie należy spodziewać się korekty — uważa Jarosław Niedzielewski.

Jego zdaniem, przesłanką do korekty są wysokie notowania motoru amerykańskiej giełdy, czyli spółki Apple. Jej kapitalizacja sięga prawie 550 mld USD, a cena akcji wzrosła w ciągu zaledwie dwóch miesięcy ponad 50 proc., dochodząc do prawie 600 USD. Tak szybkie tempo może wywołać chwilowy przystanek w fali wzrostowej.

Selekcja przede wszystkim

Wyceny akcji na rynkach są bardzo atrakcyjne względem średniej historycznej, dlatego warto je mieć w portfelu (najlepiej 100 proc.). Lepiej jednak wybierać przede wszystkim płynne spółki o dużej i średniej kapitalizacji.

— Rośnie udział inwestorów zagranicznych w obrotach na GPW. Ich celem są duże spółki. Są one bowiem lepiej przygotowane do działania w niespokojnym otoczeniu, ich ceny uwzględniają złe wiadomości. Nie mają też problemu z płynnością — uważa Ludmiła Falak- Cyniak.

Z kolei Adam Drozdowski, dyrektor zarządzający w Axa TFI, uważa, że przy budowie portfela najważniejsza jest selekcja spółek. Zwracał uwagę na sektor chemiczny, który pomimo dynamicznych spadków w 2011 r. dał zarobić. — Ważne, by w poszczególnych sektorach, branżach czy indeksach wybierać liderów, a omijać outsiderów — dodaje Adam Drozdowski.

Dywersyfikacja za granicą

Do idealnego portfela na najbliższe kilka miesięcy warto dołożyć 15 proc. akcji zagranicznych. Eksperci byli zgodni, że najbardziej perspektywiczne i wzrostowe są rynki wschodzące, szczególnie turecki i rosyjski. Wyceny tamtejszych akcji są bardzo niskie, a napływ kapitału z rynków zachodnich będzie czynnikiem pobudzającym indeksy.

Jarosław Niedzielewski zwrócił również uwagę na atrakcyjność inwestycyjną Brazylii. — Wyceny akcji na tamtejszym rynku są niskie, niższe niż np. w Indiach. Kraj ten ma ogromne i nieodkryte jeszcze złoża surowców naturalnych, duży rynek wewnętrzny, wysoką konsumpcję. Od kilku miesięcy bank centralny obniża stopy procentowe, co wraz ze spadkiem inflacji pozytywnie wpływa na akcje kredytowe w bankach — uważa Jarosław Niedzielewski.

O forum

II Fund Forum Analizy Online zorganizowały 15 marca. W tegorocznej edycji wzięło udział ponad 250 uczestników, a wiedzą podzieliło się 15 ekspertów z polskich i zagranicznych instytucji finansowych, a także analitycy Analiz Online.

Konferencja skierowana jest do osób zawodowo zajmujących się oferowaniem rozwiązań inwestycyjnych — z firm doradztwa finansowego, doradców bankowych, pracowników biur maklerskich i innych sieci dystrybucyjnych.

PYTANIE PULSU

Czy Polacy powinni więcej inwestować za granicą?

MATTHIAS HOPPE

wiceprezes i zarządzający Franklin Templeton

Zdecydowanie tak. Im więcej, tym lepiej. Inwestorzy na całym świecie zwykle lokują ogromną większość swoich oszczędności w aktywach krajowych. To wielki błąd. Akcje nawet zupełnie niepodobnych do siebie przedsiębiorstw, notowanych natomiast na tym samym rynku, poruszają się zwykle w tym samym kierunku. Dodanie do portfela aktywów zagranicznych zmniejsza ryzyko, i to bez konieczności rezygnacji z zysków. Przedsiębiorstwa z innych krajów czy kontynentów są po prostu znacznie mniej związane z koniunkturą w danym kraju.

Z dywersyfikacji mogą zrezygnować tylko najwięksi ryzykanci. Najlepiej posiadać też aktywa z innych klas: obligacje, surowce, a nawet trochę złota. Najlepiej oceniamy perspektywy aktywów ryzykownych: akcji, obligacji korporacyjnych i długu krajów rozwijających się. Warto jednak zabezpieczyć się na każdy scenariusz. Dobry moment na dodanie do portfela funduszy akcji zagranicznych może być właśnie teraz.

Złoty nadal ma pewien potencjał do umocnienia, ale akcje notowane na GPW nie są specjalnie tanie w porównaniu z papierami z innych rynków Europy Środkowej i Wschodniej. Ponadto sam region jest szczególnie wrażliwy na sytuację w strefie euro. W razie dalszych kłopotów zachodnie banki będą wyprzedawały aktywa na wschodzie. To może spowolnić akcję kredytową w regionie, podkopać perspektywy wzrostu i zyski spółek. Dlatego w Europie przeważamy akcje z dojrzałych rynków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane