Byki potrzebują chociaż krótkiego odpoczynku

Konrad Sobiecki
opublikowano: 2009-08-06 00:00

Przebieg środowej sesji zaskoczył niejednego inwestora. Zaczęło się od spadków, jednak krajowe byki szybko wyciągnęły WIG20 nad kreskę. Optymizmu nie starczyło na długo. A wszystko przez nie najlepsze nastroje na Zachodzie, a zwłaszcza zniżkujące kontrakty na indeksy z Wall Street. Z każdą godziną na GPW było już gorzej. Rynek niecierpliwił się, czekając na istotne dane z amerykańskiego rynku pracy. Obawy były słuszne, gdyż okazały się one gorsze od oczekiwań. To przełożyło się na dalsze spadki nad Wisłą. WIG20 pogłębił dzienne dno.

Tuż przed końcem sesji na GPW WIG20 tracił już ponad 3 proc. Być może krajowych inwestorów wystraszyło przełamanie przez amerykański SP 500 ważnego psychologicznie poziomu 1 tys. pkt. Ostatecznie indeks blue chipów zakończył dzień na 3-3-procentowym minusie. Obroty nie były wysokie — zbliżyły się do 1,4 mld zł.

Najwięcej działo się na papierach KGHM. Przypadła na nie największa część obrotów. Rano kurs spółki rósł, osiągając nowe tegoroczne maksima. Później stopniowo obniżał swój lot, aby pod koniec sesji załamać się. Ponieważ KGHM ma aż 14-procentowy wpływ na WIG20, mocna czerwień indeksu nie dziwi.

Inwestorów pozytywnie zaskoczyły dobre wyniki finansowe BZ WBK. Zysk netto w II kwartale wyniósł 258 mln zł i przekroczył oczekiwania rynkowe o blisko 60 proc. Na finiszu kurs banku kierowanego przez Mateusza Morawieckiego znalazł się jednak pod kreską. Dobre wyniki BZ WBK wsparły kursy pozostałych spółek finansowych. Chociażby Noble Banku Leszka Czarneckiego. Inwestorów ucieszyła wiadomość ze spółki zależnej (OpenFinance), która sprzedała w pierwszym półroczu produkty strukturyzowane za 158 mln zł (tj. o 81 proc. więcej niż rok wcześniej). Mocno traciły na wartości papiery Pekao. Zapewne przyczyniła się do tego transakcja sprzedaży resztówki wartej 7,4 mln zł przez skarb państwa.

Zdecydowanie mniejsza przecena dotknęła drugą ligę spółek. Błyszczał zwłaszcza Immoeast. Austriacki deweloper zanotował gigantyczną stratę w czwartym kwartale roku obrotowego. Być może kupujących przyciągnął wzrost przycho-dów. Dużo zarobić dał również inny deweloper — Polnord. Na sesji opublikował komunikat, że w IV kw. rozpocznie w Sopocie nową inwestycję. Będzie się składać z czterech budynków (160 mieszkań), trzech nowo wybudowanych i jednego zabytkowego poddanego rewitalizacji. WIG-Deweloperzy okazał się natomiast najmocniej rosnącym subindeksem. Poszybował w górę o 4,4 proc.

Konrad Sobiecki