Strategia Maflow zakłada szybkie przejęcia w branży motoryzacyjnej
Spółka przejęta przez Boryszew ma w rok wejść do setki największych producentów części do aut.
Roman Karkosik lubi działać szybko. Długich analiz nie lubi. W takim stylu chce rozwijać Maflow, czyli producenta przewodów klimatyzacyjnych i hamulcowych, z zakładami w Polsce, Włoszech, Chinach i Brazylii. Tę grupę przejął niedawno Boryszew (Karkosik ma w nim 58 proc. akcji).
— Cel, który postawił przede mną Roman Karkosik, to wejście do światowego grona stu największych producentów części samochodowych. Myślę, że osiągniemy go w ciągu kilku lat — mówi Jarosław Zahel, dyrektor generalny zakładów Maflow.
— Jestem większym optymistą. Może uda się to już w ciągu jednego roku — dodaje tymczasem Roman Karkosik.
Duże przejęcia…
Obecnie w setce największych są firmy o obrotach na poziomie minimum 1,6 mld USD rocznie. Dzisiejsze obroty Maflow to zaledwie jedna piąta tej kwoty (0,3 mld zł).
— Oczywiste więc, że sięgniemy po przejęcia — zapowiada Jarosław Zahel.
— Przyglądamy się właśnie ośmiu grupom z tej branży, posiadającym zakłady na wielu kontynentach, niektóre również w Polsce. Moim marzeniem byłoby, gdyby zarząd Boryszewa w ciągu 12 miesięcy kupił trzy takie podmioty o porównywalnej z Maflow skali biznesu [Boryszew zapłacił za zakłady Maflow około 100 mln zł — red.] — twierdzi Roman Karkosik.
Z jego słów wynika, że przejęcie Cablelettry jest mało prawdopodobne. Boryszew od kilku tygodni ostrzy sobie zęby na tego upadłego włoskiego producenta wiązek przewodów do aut, ale syndyk zwleka z zaproszeniem do składania ofert.
Poza tym planowane są przejęcia samych fabryk. Bliska jest np. transakcja zakupu zakładu w Indiach, koło Bombaju, w pobliżu zakładu Volkswagena.
— Indie to perspektywiczny rynek, podobnie jak Rosja, z którą wiąże się jednak nieco większe ryzyko. W Rosji też wybudujemy lub przejmiemy zakład — przewiduje Jarosław Zahel
Analizowane są też inwestycje w maszyny. W grę wchodzi m.in. uruchomienie własnej produkcji mieszanki gumowej w jednym z zakładów Maflow w Europie, a także własnej produkcji rurek i bloczków aluminiowych w Polsce. Impexmetal, zależny od Boryszewa, rozważa też rozpoczęcie produkcji blach karoseryjnych.
…za setki milionów
— Strategia Maflow jest ryzykowna, ale realna — komentuje Rafał Orłowski z firmy doradczej AutomotiveSuppliers.pl.
Podkreśla, że do jej realizacji potrzebne będą nie tylko duże przejęcia, ale również zaplecze doświadczonych menedżerów. A także czas.
— W motoryzacji najlepiej sprawdza się spokojna ekspansja — zauważa Rafał Orłowski.
Ile to wszystko będzie kosztować? Władze Boryszewa nie podają żadnych szacunków. Z ich wypowiedzi wynika jedynie, że przejęcie kolejnych trzech grup motoryzacyjnych może kosztować około 300 mln zł.
— W razie potrzeby Boryszew może przeprowadzić emisję z prawem poboru — podkreśla Roman Karkosik.
Taka emisja, za pomocą której Boryszew refinansuje przejęcie Maflow, jest właśnie w toku. Wczoraj Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdziła prospekt. Roman Karkosik zamierza objąć przysługujące mu akcje.