Cel: spalić Rzym

Marcin Dobrowolski
opublikowano: 06-05-2016, 10:20

Wojna zawsze jest tragedią, szczególnie dla cywilnej ludności. Okrucieństwo wzmaga się, gdy do gry dochodzą pobudki niskie, takie jak chciwość czy pożądliwość, a szczyty swe osiąga, gdy doda się pobudki wysokie, które ją usprawiedliwiają.

Straszliwe Sacco di Roma, spalenie Rzymu, było jednym z epizodów wojen prowadzonych w okresie renesansu, których stawką była dominacja nad Półwyspem Apenińskim. Złupienie Wiecznego Miasta określane jest zresztą jako zwieńczenie epoki odrodzenia, połączone z nieodwracalnym zniszczeniem wielu jego dzieł. 

Spalenie Rzymu w 1527
Spalenie Rzymu w 1527
Autorem obrazu jest Johannes Lingelbach

W skład nacierających wojsk cesarza Karola V Habsburga wchodziły, głównie zaciężne, oddziały niemieckie, hiszpańskie i włoskie. Tym bardziej brutalne, im gorsze miały doświadczenie z władzą kościelną, a pamiętać należy, że były to lata gwałtownego wybuchu myśli reformacyjnej zgorszonej chciwością duchownej administracji. Wbrew pozorom to nie protestanci wykazali się największą brutalnością. Jak napisał później przeor klasztoru Św. Augustyna: "Mali fuere Germani, pejores Itali, Hispani vero pessimi". (Niemcy byli źli, Włosi jeszcze gorsi, a Hiszpanie najgorsi).

Szturm ruszył rankiem, 6 maja 1527 r. niemieccy żołnierze zaciężni posuwali się w kierunku Bazyliki św. Piotra i Watykanu. Na ich szlaku walczyła dzielnie nieliczna gwardia szwajcarska - spośród 189 żołnierzy tej formacji przeżyło zaledwie kilkunastu. Ocalali zdołali dotrzeć do papieskich apartamentów, otoczyć papieża Klemensa VII i przeprowadzić go bezpiecznie ukrytym przejściem do Zamku św. Anioła. 

Broniący się w Bazylice ocalali żołnierze oraz cywile zostali wymordowani w świątyni, ostatnich dobijano już na stopniach ołtarza. W kolejnych dniach rozpoczęło się plądrowania miasta, a łupem padły przede wszystkim klasztory i kościoły. Chroniący się w twierdzy papież mógł widzieć, jak przed jej murami zdobywcy miasta organizują prześmiewcze procesje w zrabowanych szatach liturgicznych.

Klemens VII poddał się 8 czerwca. Musiał zaakceptować wysoką kontrybuję na rzecz cesarza Karola V oraz zrzec się kilku bogatych włoskich miast. Gwałtownie zmalała (z ponad 50 tys do 10 tys) populacja Rzymu, który zresztą do lutego okupowany był przez zwycięzców. Wycofali się oni wraz z wyczerpaniem się zapasów żywności. Miasto było złupione, wiele bezcennych (z dzisiejszego punktu widzenia) dzieł sztuki zrabowanych bądź bezpowrotnie zniszczonych. 

Jednocześnie Sacco di Roma stało się okazją do uporządkowania stolicy Państwa Kościelnego zgodnie z odnowionymi zasadami architektonicznymi, odbudowy kościołów i zastosowaniu w praktyce nowego, kontrrewolucyjnego stylu nazwanego później barokiem.

Na pamiątkę bohaterskiej postawy, corocznie 6 maja przysięgę składają nowi żołnierze służący w papieskiej Gwardii Szwajcarskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane