Sezon budowlany pomaga cementowniom. Sprzedaż nakręcają infrastruktura
i budownictwo
indywidualne. Deweloperzy nadal w odwrocie.
W kwietniu krajowy rynek budowlany wchłonął ponad 1,5 mln ton cementu, czyli 8 proc. mniej niż przed rokiem. Wraz z rozkręcającym się sezonem budowlanym trend spadkowy jednak słabnie: przez cztery miesiące roku cementownie ulokowały na rynku 3,7 mln ton, 25 proc. mniej niż przed rokiem, podczas gdy po trzech miesiącach spadek sięgał 33 proc.
— Mamy pewne zaległości zimowe. Kwiecień też był jeszcze trochę słabszy, ale przyczyniła się do tego wielkanocna przerwa świąteczna. Nadrobimy to w najbliższych miesiącach. Zakładamy, że sprzedaż cementu zbliży się do osiąganej przed rokiem — mówi Andrzej Balcerek, przewodniczący Stowarzyszenia Producentów Cementu.
Na przykład w lipcu 2008 r. wyniosła prawie 1,9 mln ton (+10 proc.).
Już teraz rośnie sprzedaż cementu w workach — w kwietniu 2009 r. klienci kupili go 461,9 tys. ton, czyli 7 proc. więcej niż przed rokiem.
— To oznacza, że budownictwo indywidualne rozwija się na dobrym poziomie. Załamanie obserwujemy głównie po stronie deweloperów — wyjaśnia Andrzej Balcerek.
Cementownie wiążą duże nadzieje także z budownictwem infrastrukturalnym.
— Obecnie na ten rynek trafia 50 proc. cementu. To dla nas pewna gwarancja stabilności, bo infrastruktura ma zapewnione źródła finansowania inwestycji — podkreśla Andrzej Balcerek.
Mimo tych pozytywnych sygnałów rok może zakończyć się 5-7-procentowym spadkiem sprzedaży cementu.