Cena jest rozsądna

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 10-11-2006, 00:00

Ten rok obfituje w debiuty spółek spożywczych. Po Pamapolu, Mispolu i North Coast do oferty publicznej szykuje się lider detalicznego rynku bakalii. Bakalland wchodzi na giełdę z zamiarem konsolidacji swojego rynku. Silna pozycja rynkowa, znana marka firmy oraz niewygórowana cena emisyjna to główne atuty kolejnego giełdowego kandydata.

Maksymalną cenę emisyjną ustalono na 6,3 zł. Wartość wskaźnika P/E na koniec roku obrachunkowego 2005/06 dla tej ceny wynosi 20,3. Tymczasem dla porównywalnej Atlanty Poland wskaźnik ten kształtuje się na poziomie 24,19. Dla giełdowego sektora handlowego wynosi on już 28,02. Wydaje się więc, że spółka oferuje akcje po rozsądnej cenie.

Inwestorzy będą porównywać Bakalland do Atlanty Poland, która od pewnego czasu dobrze radzi sobie na giełdzie. Obie działają na rynku bakalii. Jednak warto pamiętać, że profil firm różni się istotnie. Atlanta ma mocną pozycję w niszy odbiorców przemysłowych. Z kolei Bakalland specjalizuje się w sprzedaży detalicznej i umacnianiu swoich marek. Działalność spółek się uzupełnia. Była nawet mowa o fuzji. Niewykluczone, że firmy kiedyś wrócą do rozmów.

Bakalland szacuje swój udział w rynku na 25 proc. Spółka rozwija się stabilnie i jest zyskowna. Ma silny dział sprzedaży, co dla firmy dystrybucyjnej jest kluczowe. Rentowność operacyjna sięgająca 5 proc. wygląda solidnie na tle średniej sektora handlowego (2,59 proc.). Jednak rozwój organiczny nie przyniesie gwałtownych przyrostów, zwłaszcza że dynamika tego rynku niewiele przekracza tempo PKB. To nie zadowala spółki, która chce skokowo poprawić przychody ze 130 mln zł obecnie do około 300 mln zł w najbliższych latach. Wpływy z emisji akcji (około 15 mln zł) zostaną przeznaczone na przejęcia. W ten sposób Bakalland chce uzupełniać swoją ofertę o nowy asortyment i wchodzić w nowe segmenty rynku tzw. żywności suchej. Ciekawie wygląda plan ekspansji na rynku kasz. Jest to rynek rozdrobniony. Spółka szacuje jego wartość na 400 mln zł. Ma już cel przejęcia na tym rynku (firma Solger) i plan powtórzenia sukcesu z rynku bakalii.

Ponad połowę oferty publicznej Bakallandu (wartej w sumie 30 mln zł) stanowi pakiet starych akcji, który sprzedaje fundusz Beline Investments. Niewielkie pakiety sprzedadzą również inni udziałowcy. To nie nowość, inwestorzy zdążyli się już do tego przyzwyczaić. Za to pewne obawy może wzbudzić status zakładu pracy chronionej, który ma Bakalland. Inwestorzy doskonale pamiętają perypetie Impela — ofiary nieprzewidywalności prawa w zakresie pracy chronionej. Ciekawostką jest również „zagubiony” weksel, o którym spółka uprzedza w czynnikach ryzyka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu