Cena ropy oscyluje na wysokim poziomie ze środy LONDYN (Reuters) - W czwartek ceny ropy oscylowały wokół poziomu ze środowego
zamknięcia. Rynek odbił się po spadkach z początku tygodnia, ponieważ dealerzy są zdania,
że podaż surowca nie równa się wzmożonemu popytowi, szczególnie w USA, gdzie w przyszłym
miesiącu rozpoczyna się sezon wakacyjny. Wczorajsze dane z amerykańskiego rynku energetycznego wykazały, że zapasy benzyny w
USA spadły poniżej poziomu z zeszłego roku. Spowodowało to wzrost czerwcowych kontraktów na ropę powyżej poziomu 38 dolarów za
baryłkę po raz pierwszy od 13 lat i zwyżkę amerykańkich kontraktów na ropę do najwyższego
poziomu z zamknięcia w 21-letniej historii giełdy. O godzinie 14.03 czerwcowe kontrakty na ropę Brent były wyceniane na 37,96 dolara za
baryłkę wobec 37,95 dolara w środę na zamknięciu. Lipcowe kontrakty, które będą
obowiązywać od piątku, zanotowały 8-centowy wzrost i były wyceniane na 37,24 dolara za
baryłkę. Następny poziom oporu znajduje się na pułapie 39 dolarów, zaś pierwsze wsparcie
znajduje się na poziomie 37 dolarów. "Rynek jest bardzo płynny i aktywny. Wyraźnie wziął pod uwagę wczorajsze dane" -
powiedział jeden z dealerów. Dane z USA wykazały, że amerykańskie zapasy benzyny spadły 2,5 procent poniżej
poziomu sprzed roku. Zapasy benzyny spadły o 1,5 miliona baryłek wobec spodziewanego
wzrostu o 1,6 miliona, natomiast zapasy ropy wzrosły o 1,1 miliona baryłek. Rynek całkowice odbił się po poniedziałkowym spadku wywołanym wezwaniem Arabii
Saudyjskiej do zwiększenia limitów produkcyjnych OPEC o co najmniej 1,5 miliona baryłek
dziennie. Dealerzy wątpią, by to mogło zniwelować braki surowcowe. ((Tłumaczył: Adrian Krajewski; RM: [email protected]; Reuters
Serwis Polski, tel +48 22 653 9700; [email protected]))