Centra handlowe do poprawki

  • Marta Sieliwierstow
opublikowano: 26-02-2013, 00:00

Inwestycje: Remont lub rozbudowa centrum handlowego to dla wielu inwestorów sposób na przetrwanie trudnych czasów

W 2012 r. polski rynek centrów handlowych powiększył się jedynie o 374 tys. mkw. do ponad 7,9 mln mkw. To najmniej od 2004 r. Ta sytuacja jest konsekwencją ostrożnej postawy deweloperów, którzy zweryfikowali plany ekspansji na początku kryzysu gospodarczego. Tę powierzchnię oddano do użytku w 16 nowych i w 8 rozbudowanych obiektach, żaden z nich nie przekroczył 50 tys. mkw. Również w tym roku planowana jest zarówno budowa nowych, jak i rozbudowa licznych centrów handlowych tzw. pierwszej i drugiej generacji, które powstały w latach 90.

— Rynek centrów handlowych rozwija się w Polsce od połowy lat 90. Na początku motorem rozwoju było wejście dużych sieci handlowych (spożywczych i niespożywczych), które budowały obiekty na własne potrzeby — samodzielnie lub we współpracy z deweloperami. Do pionierów należały sieci HIT, Hypernova, Geant, Real, Praktiker, Media Markt, Ikea, Carrefour, Auchan i Tesco.

Najbardziej dynamiczny rozwój wielkopowierzchniowych sieci handlowych w Polsce to lata 1998-99. Po 2000 r. zaczęły powstawać bardziej wyrafinowane galerie handlowe, z szeroką ofertą mody oraz miejscami rozrywki i rekreacji, zwane umownie centrami handlowymi trzeciej lub czwartej generacji — wyjaśnia Katarzyna Michnikowska, starszy konsultant, dział wycen i doradztwa, Cushman & Wakefield.

Rosnąca konkurencja

W Polsce powstają coraz nowocześniejsze obiekty handlowe, dlatego właściciele starszych (wybudowanych przed 2000 r.), które według szacunków stanowią nawet do 70 proc. zasobów powierzchni handlowej, częściej decydują się na przebudowy, rozbudowy, modernizacje, czy choćby odświeżenie wizerunku, by zatrzymać dotychczasowych i przyciągnąć nowych klientów. Te zmiany są w wielu przypadkach nieuniknione, by centra mogły wytrzymać rosnącą konkurencję. Starsze obiekty są z reguły dobrze położone i popularne, dlatego stają się atrakcyjną formą inwestowania.

— Wobec pogarszającej się koniunktury gospodarczej w Polsce i trudności z uzyskiwaniem finansowania rozbudowy obiektów o ustabilizowanej pozycji i z lojalnymi klientami są interesującą alternatywą dla inwestorów, deweloperów i najemców. W najbliższych latach przewidujemy wzrost udziału tego typu inwestycji na rynku nieruchomości handlowych w Polsce — potwierdza Katarzyna Michnikowska.

Różne sposoby

Najbardziej spektakularne rozbudowy to II faza centrum handlowego Wzgórze w Gdyni oraz II faza Gemini Park w Bielsku-Białej. Obecnie Gemini Park Bielsko-Biała to ponad 80 sklepów oraz punktów gastronomicznych i usługowych położonych na 27,5 tys. mkw. Po rozbudowie obiekt będzie ponaddwukrotnie większy i zajmie 55-59 tys. mkw., a ponadto przybędzie 70 sklepów z branży odzieżowej, z których część otworzy pierwsze sklepy w tym regionie Polski. Poszerzona zostanie również oferta usługowa.

— Część najemców, korzystając z dodatkowej powierzchni, przeprowadza się do nowych i większych lokali. Dwukrotnie powiększy się sklep z artykułami sportowymi Martes Sport (z 390 mkw. na 783 mkw.), salon odzieżowy Reserved zajmie dwupoziomowy lokal o powierzchni prawie 1,6 tys. mkw. Dwukrotnie powiększymy również strefę restauracyjną — wylicza Krzysztof Gaweł, dyrektor zarządzający centrami Gemini Park.

Od kilku lat mówi się o dużej rozbudowie Tesco Kabaty w Warszawie, planowana jest także kolejna faza kompleksu handlowego Ikea Bielany Wrocławskie i druga faza centrum handlowego Ogrody w Elblągu. Atrakcyjność centrów handlowych podnoszą także niewielkie rozbudowy przeprowadzone np. w Galerii Mokotów w Warszawie, wzbogacenie oferty o rozrywkę, taką jak kino w Galerii Pomorskiej w Bydgoszczy, remonty i nowe strategie marketingowe, np. w Domu Mody Klif i Centrum Handlowym Wileńska w Warszawie czy zmiana składu najemców, np. w Plejadzie w Sosnowcu. Ciekawy projekt jest realizowany w Białymstoku. Wybudowane w 2007 r. centrum handlowe będzie przekształcone w centrum wyprzedażowe — Outlet Białystok.

— Decyzję podjęliśmy wspólnie z inwestorem na podstawie analizy rynku oraz informacji od największych najemców. Za wyborem formuły outletu przemawia kilka czynników, m.in. tendencje rynkowe, sytuacja gospodarcza i lokalizacja obiektu. Przez spowolnienie gospodarcze i spadek nastrojów konsumenckich ludzie ostrożniej wydają pieniądze. Zauważamy to m.in. dzięki wzrostowi liczby klientów w obiektach outletowych, przy komercjalizacji których pracujemy, a także dzięki rosnącemu zainteresowaniu międzynarodowych sieci handlowych powierzchniami w tych obiektach — uważa Jan Wciślak, menedżer ds. leasingu w BOIG.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy