Czytasz dzięki

Ceny ropy w USA rosną

  • PAP
opublikowano: 07-05-2020, 08:52

Ropa na amerykańskiej giełdzie paliw drożeje - notowania surowca "zakotwiczyły się" w okolicy 24 USD za baryłkę. Inwestorzy oceniają sytuację na linii podaż-popyt na rynku paliw - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na czerwiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 24,16 USD, po zwyżce ceny o 0,71 proc.

Ropa naftowa
Zobacz więcej

Ropa naftowa fot. Jim West / The Image Works /Forum

Ropa Brent w dostawach na lipiec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 29,83 USD za baryłkę, wyżej o 0,37 proc.

Gracze rynkowi zastanawiają się nad dalszym rozwojem sytuacji na rynkach paliw, gdzie widać pierwsze niewielkie sygnały ożywienia popytu na ropę, ale równocześnie nadal globalnie jest jej ogromna nadwyżka. Trwa też testowanie limitów pojemności magazynowej dla ropy.

Od 1 maja obowiązuje zawarta 12 kwietnia umowa krajów OPEC+ w sprawie zmniejszenia dostaw ropy o 9,7 mln b/d. Ma to wpłynąć na poprawę sytuacji podażowej na rynkach paliw.

Tymczasem w USA zapasy ropy naftowej w ubiegłym tygodniu wzrosły o 4,59 mln baryłek, czyli o 0,9 proc. do 532,22 mln baryłek - poinformował amerykański Departament Energii (DoE).

Amerykańskie zapasy ropy rosną już od 15 tygodni, chociaż teraz ich przyrost następuje w wolniejszym tempie.

Pozytywnym sygnałem poprawy popytu na paliw jest to, że zapasy benzyny w USA spadły w ub. tygodniu o 3,16 mln baryłek, czyli o 1,2 proc. do 256,41 mln baryłek - wynika z danych DoE.

W stanach USA, gdzie poluzowano już blokady "antykoronawirusowe", poprawia się zapotrzebowanie na paliwa. Na Florydzie zużycie benzyny wprawdzie spadło w ostatnim czasie o 20-30 proc., ale wcześniej te spadki wynosiły nawet 50 proc. Poprawę popytu na paliwa widać na obszarach wiejskich m.in. w Teksasie i Arkansas.

Chociaż pojawiają się oznaki ożywienia popytu to większość analityków nie widzi powrotu zapotrzebowania na ropę do poziomów sprzed epidemii koronawirusa przez co najmniej rok. Nie jest też wykluczone, że popyt może już nigdy do nie dojdzie do wcześniejszych poziomów.

Analitycy Morgan Stanley oceniają też, że globalne rynki ropy mogą jeszcze przez kilka tygodni notować nadpodaż tego surowca.

"Na razie nastroje na rynkach są +dwubiegunowe+ - jest i optymizm, i pesymizm związany z zawężaniem luki w relacji podaż-popyt" - mówi Vandana Hari, współzałożycielka Vanda Insights.

"Spodziewam się ciągłej zmienności na giełdach ropy w ciągu nadchodzących dni" - dodaje.

Ropa WTI w Nowym Jorku staniała na zakończenie poprzedniej sesji o 2,3 proc., a Brent na ICE straciła 1,25 USD. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane