Ceny rosną czy nie?

Marek Kawecki
24-11-2004, 00:00

Gwałtowny spadek sprzedaży, niewielki wzrost cen, walka na promocje. Tak wygląda rynek samochodów w unijnej Polsce.

Importerzy już od roku podnosili ceny samochodów, by „uniknąć skoku cenowego” w maju. Ale, jak się okazuje, auta w naszym kraju są nadal tańsze niż średnia UE, a „problem reeksportu” ogranicza się do sprzedaży kilku tysięcy aut (liczbę tę szacuje się oficjalnie na 3 tys.) w miejscowościach przygranicznych. Natomiast na polskim rynku sprzedaż dramatycznie spadła.

Składniki

Gdzie w uprzednich przewidywaniach tkwił błąd? Po pierwsze — w cenowych opracowaniach porównywane były ceny netto, podczas gdy klient (indywidualny) płaci cenę brutto, a ta w Polsce jest wysoka, bo VAT mamy prawie najwyższy w Europie, wyższy niż sąsiedzi. Na wspólnym rynku VAT nie jest na granicy zwracany, więc jeśli cudzoziemiec z Unii go zapłaci w Polsce — to znaczy, że zapłacił np. o 6 proc. drożej niż w Niemczech. Łatwo obliczyć, że przy cenach niższych u nas o kilka procent netto — różnice wychodzą symboliczne. Zresztą — centrale niektórych firm (np. BMW) przyjęły zasadę, że ceny netto w naszym kraju będą takie same jak w Unii. W efekcie (dzięki VAT) w Polsce jest drożej i polscy klienci wyjeżdżają po nowe samochody do sąsiadów.

Cena lub serwis

Ale zakup nowego samochodu za granicą wcale nie musi być dobrym pomysłem. Istotną zaletą posiadania nowego samochodu jest możliwość korzystania ze świadczeń gwarancyjnych, assistance, samochodów zastępczych itd., a część tych świadczeń wynika z umów między importerem a miejscowymi firmami, czyli — nie działa za granicą. Co komu po kilkuprocentowym zysku na luksusowym samochodzie, który — gdy się zepsuje — będzie naprawiany dłużej, a za samochód zastępczy trzeba będzie dodatkowo zapłacić?

Z analilz wynika

Mimo przedunijnych zapowiedzi ceny w Polsce jednak prawie nie rosną. Zgodnie z analizami analityków rynku Samar — tendencja wzrostu cen aut była wyraźniej widoczna przed majem (styczeń ’04/grudzień ’03 o 0,86 proc., marzec/luty o 1,13 proc., maj/kwiecień o 1,17 proc.) niż po wejściu do UE (czerwiec/maj o 0,30 proc., lipiec/czerwiec o 0,30 proc., sierpień/lipiec o 0,28 proc., wrzesień/sierpień o 0,14 proc.). Dzieje się tak zapewne dlatego, że rynek okazał się zbyt płytki. Średnia cena wzrosła w czasie pierwszych dziewięciu miesięcy o 5,61 proc., ale w tym, od maja do końca września — o 2,21 proc. Sprzedaż samochodów w poszczególnych miesiącach już w Unii, porównywana z poprzednim rokiem, spadła około 30 proc. i jest najniższa od 5 lat. Importerzy, którzy zaplanowali kroczące podwyżki, sprzedają coraz mniej samochodów i pewnie będą musieli się z tych planów wycofać. Inni oficjalnie podwyższają ceny, jednocześnie udzielając atrakcyjnych rabatów, bo stojące na placu samochody trzeba sprzedać. W efekcie, mimo że oficjalnie mamy coraz wyższe ceny, faktycznie samochody bywają nawet… tańsze niż przed majem.

Średnia ważona cena sprzedaży co prawda rośnie, ale wynika to nie ze wzrostu realnych cen samochodów, lecz ze zwiększonego udziału większych, lepiej wyposażonych modeli. We wrześniu np. wzrosła sprzedaż (rok do roku) tylko aut luksusowych (o 21 proc.), sportowych (o 172 proc.) i symbolicznie (o 0,3 proc.) minivanów. Reszta sprzedawała się gorzej. Spadek najbardziej dotknął segmenty rynku bezpośrednio konkurujące z autami używanymi, których sprowadzono od maja pół miliona.

W przyszłości

Czy ceny nowych aut w Polsce będą rosły? Raczej nie bardziej niż inflacja — żaden producent nie może sobie przecież pozwolić na zniszczenie swojej sieci sprzedaży. Nawet na tak niedużym rynku jak nasz. Do tego dojdą efekty obowiązującego już w Polsce (od 1 listopada) rozporządzenia GVO (zwanego z angielska Block Exemption), rozszerzającego m.in. definicję zamiennej części oryginalnej i umożliwiającego handel nowymi samochodami poza siecią dotychczasowych dilerów.

Można się spodziewać, że — nawet jeśli importer ustali oficjalne ceny — klienci nie będą musieli ich zapłacić. Tak jak w większości nie płacą ich teraz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Kawecki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Ceny rosną czy nie?