Ciekawy pomysł, ale nie na biznes

Sebastian Ogórek
opublikowano: 05-01-2007, 00:00

Religijny kanał tematyczny może okazać się ciekawym przedsięwzięciem, jeśli jego właściciel z góry założy jego deficytowość.

Prof. Tadeusz Kowalski

medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego

n Przyszłość należy do kanałów tematycznych, sądzę więc, że nowy program religijny jest dobrym pomysłem. Większość naszego społeczeństwa jest katolicka, w Kościele jest bardzo dużo ciekawych nurtów, dobrze wykształcona młodzież masowo uczestniczy w rekolekcjach, gdy prowadzone są przez księży potrafiących do nich przemówić. W ostatnim roku w czołówce najlepiej oglądanych programów telewizyjnych była wizyta Benedykta XVI. Stacja katolicka, jeśli będzie dobrze przygotowana, może więc odnieść sukces. W Stanach Zjednoczonych istnieją dobrze prosperujące kanały religijne, choć są one nastawione raczej na show i rozrywkę. Jeśli nowy kanał odróżni się od TV Trwam i Pulsu, to ma szansę poradzić sobie na rynku. W szczególności gdy będzie stał za nim duży koncern, który ma zaplecze w postaci platformy cyfrowej oraz miejsca na transponderze. Co ciekawe — pojawienie się takiego kanału podważy także monopol telewizji publicznej. Dziś mówi się, że to ona właśnie powinna dbać o chrześcijańskie wartości.

Jakub Bierzyński

dom mediowy OMD Polska

n Jeśli wziąć pod uwagę oglądalność TV Trwam, nie sądzę, by tematyczny kanał katolicki odniósł sukces. Problemem może być sposób dotarcia. Osoby, do których ten kanał będzie skierowany, raczej nie odważą się — ze względu na wiek i pozycję społeczną — na kupno dekodera. W dłuższej perspektywie jest to jednak ciekawa inicjatywa. Duże stacje komercyjne mają strategię otwierania jak największej liczby kanałów o tematyce od kuchni po samochody. Kanał religijny wpisuje się w tę tendencję, a telewizje komercyjne chcą zabrać jak najwięcej dla siebie jeszcze przed cyfryzacją telewizji. Sądzę jednak, że kanał religijny to bardzo ryzykowny pomysł.

Prof. Maciej Mrozowski

medioznawca ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej

n Kanał religijny z prawdziwego zdarzenia nie może być komercyjny. Takie pomieszanie udaje się tylko w Stanach Zjednoczonych ze względu na specyfikę tamtejszego postrzegania religijności. W Polsce osoby starsze, do których mógłby być skierowany, nie mają dostępu do telewizji kablowej czy satelitarnej, a jeśli mają, to są związane z TV Trwam i Radiem Maryja. Ponadto jest to bardzo słaby target reklamowy. W grupie wiekowej 16-49 można znaleźć osoby wierzące, które nie chcą mieć nic wspólnego ze środowiskiem radiomaryjnym, ale czy ci ludzie, nastawieni głównie na komercyjny tryb życia, zechcą taki program, nawet dobrze zrobiony, oglądać? Może jednak twórcy takiej stacji chodzi o coś innego niż aspekt biznesowy. TVN jest postrzegana jako stacja wybitnie komercyjna i laicka, może więc chce nieco ten wizerunek zmienić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Ogórek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy