Citibank zadecyduje o przyszłości Handlonetu

Zielewski Paweł, Chojnacka Urszula
opublikowano: 2001-02-06 00:00

Citibank zadecyduje o przyszłości Handlonetu

Amerykański właściciel BHW na razie szykuje wersję demo własnego e-banku

Intergracja Banku Handlowego z Citibankiem trwa. Na razie w tajemnicy. Banki nie podały dotychczas pełnego harmonogramu łączenia. Zdaniem części obserwatorów, w przypadku bankowości detalicznej wchłonięcie Handlowego przez Citi oznacza rezygnację amerykańskiego banku w Polsce ze stworzenia bankowego serwisu internetowego.

Na razie oba banki rozsyłają do swoich klientów listy i ulotki, w których starają się informować o pracach nad fuzją instytucji. Problem w tym, że nie wiadomo dotychczas, jak ma wyglądać połączony serwis internetowy przyszłego detalisty połączonych banków.

Citibank zadeklarował, że w najbliższym czasie udostępni na stronnach www.citibank.pl wersję demo własnego e-banku. Tymczasem na demo może się skończyć.

— Handlobank ma dość dobrze rozbudowaną ofertę internetową. Citi w Polsce dopiero musiałoby taki serwis zbudować od podstaw. Nie należy się dziwić, jeśli okaże się, że bankowość internetowa Citibanku (taką ostatecznie przybierze nazwę nowy detalista BHW/Citi) zostanie oparta na rozwiązaniach obecnych już w Handlobanku — przekonuje jeden z zainteresowanych bankowców związanych z procesem przejmowania Handlowego przez amerykańskiego giganta.

Fuzja z druku ulotnego

Po integracji Handlobanku i części detalicznej Citibanku klienci będą mieli do dyspozycji ponad 110 oddziałów. W większości z nich będzie można dokonywać wszystkich operacji, w kilku zaś wyłącznie operacji bezgotówkowych. Każdy oddział ma mieć co najmniej dwa wielofunkcyjne bankomaty. W marcu ma dojść do połączenia centrów telefonicznej obsługi klienta.

Do tego czasu klienci Handlobanku nadal będą korzystali z numerów TeleCentrum, a klienci Citibanku z CitiPhone. Powstałe z połączenia nowe centrum telefoniczne przyjmie nazwę CitiPhone. Także w marcu zostaną połączone systemy informatyczne obu banków. Po tej operacji klienci Citibanku, który nie oferuje usług umożliwiających dokonywanie operacji na rachunku za pośrednictwem Internetu, będą mieli wspólnie z klientami Handlobanku możliwość korzystania z usług elektronicznych. Jednolita oferta internetowa powinna być dostępna pod koniec marca. Zakres usług oferowanych w ramach nowej usługi o nazwie CitiDirect ma być „porównywalny z handlonetem”. Na razie jednak nie wiadomo, co będzie różniło usługi internetowe CitiDirect od obecnie oferowanych przez Handlobank. Konsultanci CitiPhone zapewniają, że ani klienci Handlobanku, ani klienci Citibanku nie będą musieli dokonać żadnych dodatkowych operacji, aby mieć dostęp do obsługi internetowej.

Te właśnie informacje, zdaniem przedstawicieli Banku Handlowego, są informacjami oficjalnymi i obowiązującymi.

Kto ma wydać pieniądze

Tymczasem obserwatorzy są zgodni — budowanie i utrzymywanie dwóch osobnych serwisów internetowych nie ma najmniejszego sensu. Oba banki zapowiedziały unifikację produktów. O ile utrzymywanie dwóch osobnych — lecz połączonych — infolinii (Tele-Centrum dla obecnych klientów Handlobanku i CitiPhone dla klientów Citibanku) ma sens przynajmniej przez sześciomiesięczny okres przejściowy, to dwa banki w Internecie oznaczają dla łączących się instytucji zbędne wydatki.

— Przypuszczam, że nowa usługa informatyczna będzie się różnić od tego, co w tej chwili oferuje Handlobank. Kopiowanie czegoś, co już istnieje byłoby nierozsądne. Na dodatek ostatnio często pojawiają się głosy, że oferta internetowa Handlobanku nie jest całkiem bezpieczna. Sądzę więc, że Citibank wprowadzi jakieś innowacje do usług — mówi jeden z analityków.

Oba banki, tradycyjnie, nie podają wysokości nakładów finansowych na budowę nowej oferty. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że stworzenie przez Handlobank banku dostępnego w Internecie kosztowało około 1 mln zł. Na podobnym poziomie należy założyć sieciowe wydatki Citibanku.