Możemy zaskoczyć zyskiem za III kwartał - mówił niedawno Przemysław Sztuczkowski, prezes Cognora.
I rzeczywiście: Antoni Kania, analityk z Biura Maklerskiego mBanku, prognozował, że w III kwartale 2021 r. Cognor osiągnął 674 mln zł przychodów, 109 mln zł EBITDA i 76 mln zł zysku netto.
Wyniki są jednak znacznie lepsze. Przychody wyniosły 716,9 mln zł (+92 proc.), EBITDA 161 mln zł (21 mln przed rokiem i 114 mln w II kwartale 2021 r.), a zysk netto 113,5 mln zł.
- Trzeci kwartał 2021 r. był bardzo korzystny dla producentów stali w Europie. Produkcja wzrosła w UE o 13,1 proc., w Polsce zaś o 17,1 proc. Dodatkowo, ceny złomu, półproduktów (kęsów) i wyrobów gotowych odnotowały bezprecedensowy rajd. I to głównie rosnące ceny, pozwoliły nam niemal podwoić przychody, jako że wolumeny zwiększyliśmy w relatywnie mniejszym stopniu - w zależności od asortymentu od kilku do kilkunastu procent rok do roku. Wraz z przychodami rentowność Grupy uległa skokowej poprawie. Nasza EBITDA osiągnęła rekordowe 161,5 mln zł przede wszystkim dzięki poprawie spreadów przerobowych – wyjaśnia Krzysztof Zoła, CFO i członek zarządu Cognora.
Po trzech kwartałach spółka ma 2,02 mld zł przychodów i 238,2 mln zł zysku netto.
- Co do kolejnych kwartałów, to nasze rezultaty będą oczywiście uzależnione od sytuacji rynkowej. Na razie oznak załamania koniunktury nie widać, choć trudno raczej stale oczekiwać takiej dynamiki, jaką w zanotowaliśmy w raportowanym kwartale. Na początku przyszłego roku planujemy sfinalizować inwestycje w dwóch naszych zakładach. Będzie się wiązać to z przestojami, liczymy jednak na to, że w całym roku 2022 z nawiązką zrekompensujemy to sobie, dzięki efektom tychże nakładów. Po zakończeniu rozbudowy gliwicka stalownia zwiększy zdolności produkcyjne o ok. 30-40 proc. a modernizacja naszego zakładu w Krakowie pozwoli uzyskać znaczne oszczędności kosztowe oraz efekty proekologiczne – mówi Krzysztof Zoła.
