Czas na in memory

Kamil Kosiński
31-03-2010, 00:00

Nowa technologia obróbki danych pozwala obniżyć koszty wdrożeń. Ale przy dużych zbiorach danych się nie sprawdzi.

Nowy pomysł na mniejsze wdrożenia business intelligence

Nowa technologia obróbki danych pozwala obniżyć koszty wdrożeń. Ale przy dużych zbiorach danych się nie sprawdzi.

W styczniu 2010 r. minęła pierwsza rocznica użytkowania oprogramowania klasy business intelligence przez węgierskie spółki farmaceutyczne Egis Polska i Egis Polska Dystrybucja. Przedtem różne raporty były w tych firmach tworzone cyklicznie — co tydzień lub miesiąc. Na stworzenie potrzebnej ad hoc analizy trzeba było poświęcić dodatkowych kilka godzin pracy, by wyciągnąć dane z systemu ERP i uszeregować je w arkuszu kalkulacyjnym Microsoft Excel, który służył do prezentacji raportów.

— Dzięki wdrożeniu systemu business intelligence każdy uprawniony użytkownik sam decyduje o zakresie i szczegółowości prezentowanych danych. Jeden ruch ręką pozwala całkowicie zmienić perspektywę analityczną z poziomu danych dla całej firmy do grupy produktów, wybranego klienta czy nawet pojedynczej faktury — podkreśla Wojciech Siczek, menedżer ds. kontrollingu w Egis Polska.

Software analityczny nosi nazwę QlikView i działa w dość nowej technologii "in memory".

Szybko i tanio

Poszukując aplikacji analitycznej, w spółkach Egis założono, że ma się cechować łatwością obsługi, samodzielnej adaptacji do zmieniających się potrzeb biznesowych (firmy chciały się uniezależnić od konsultantów zewnętrznych) i niskimi kosztami wdrożenia, związanymi m.in. z inwestycjami w nowy sprzęt.

— Kluczowym kryterium nie była technologia, na jakiej bazuje oprogramowanie, ale jego funkcjonalność. Definiując oczekiwania biznesowe, odrzuciliśmy jednak rozwiązania bazujące na technologii OLAP i hurtowniach danych, bo wymagały zakupu nowych serwerów i dużych nakładów związanych z czasem wdrożenia — zaznacza Wojciech Siczek.

Pod rozwagę wzięto dwa produkty. Moduł analityczny do systemu ERP firmy Epicor Software i wyspecjalizowany system business intelligence QlikView. Pierwszy dlatego, że Egis używa systemu ERP Epicora, drugi — ze względu na dobre opinie z firmy, która juz go używała.

Pierwszy wariant odrzucono, bo nie spełniał dwóch pierwszych kryteriów oczekiwanych przez Egis, czyli szeroko rozumianej łatwości obsługi. Ale i w zalety QlikView w Egisie nie uwierzyli na słowo. Najpierw skorzystano z 30-dniowej wersji testowej.

— Sam opracowałem proste analizy sprzedażowe w wersji demo, co zajęło mi około tygodnia. Dzięki temu zarząd mógł zobaczyć, jak dzięki QlikView możemy ana- lizować dane sprzedażowe, a nade wszystko, że własnymi siłami jesteśmy w stanie dostosowywać i rozwijać ten produkt. To praktycznie przesądziło o wdrożeniu — opowiada Wojciech Siczek.

Dwóch konsultantów Hogartu (dystrybutor QlikView) prowadziło je przez dziesięć dni. W tym czasie przystosowali program do analiz sprzedaży, kapitału pracującego i zapasów magazynowych. Potem były cztery dni szkoleń dla dwójki pracowników działu kontrolingu, po których sami dostosowali QlikView do analiz kosztów operacyjnych, inwestycji, porównywania różnych wersji planów sprzedaży i zapisów księgowych. Na koniec były 20-30 minutowe szkolenia dla reszty użytkowników.

— Pod względem możliwości analitycznych technologia OLAP mogłaby przynieść podobne efekty, ale wdrożenie nie byłoby tak szybkie, a samodzielne modyfikacje nie byłyby proste, jeśli w ogóle możliwe. No i musielibyśmy kupić nowe serwery — kwituje Wojciech Siczek.

Coś za coś

Andrzej Dyżewski, właściciel firmy analitycznej DiS, uważa jednak, że przeciwstawianie technologii OLAP i in memory jest nieporozumieniem.

— OLAP mówi nam o strukturze danych. In memory o technice ich obróbki, sprowadzającej się do wrzucenia analizowanych informacji w pamięć operacyjną komputera, a nie przetwarzanie ich z wykorzystaniem znacznie wolniejszej pamięci masowej — podkreśla Andrzej Dyżewski.

Uważa, że w ciągu pięciu lat wszyscy liczący się dostawcy oprogramowania analitycznego będą udostępniali przetwarzanie in memory. Poza sprzedawanym przez Hogart QlikView na razie oferują to w Polsce tylko dwie firmy: IBM (marka Cognos) i Oracle (Hyperion).

Konrad Michael, menedżer odpowiedzialny za aplikacje do analityki biznesowej w IBM Polska, potwierdza obserwacje spółek Egis co do praktycznych aspektów funkcjonowania nowej technologii. Zaznacza jednak, że in memory nie zawsze się sprawdzi.

— Pamięci operacyjne zwykłych pecetów nie są zbyt duże. To istotne ograniczenie dla przetwarzania danych w modelu in memory. Można w nim sprawnie wykonywać analizy w niewielkich grupach roboczych, na zbiorach danych osiągających najwyżej setki tysięcy rekordów — dodaje Konrad Michael.

Kamil Kosiński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Czas na in memory