Wczorajsza sesja przebiegała pod znakiem słabego złotego. Kursy EUR/PLN i USD/PLN skutecznie broniły wsparcia w postaci dolnych ograniczeń swoich konsolidacji, po czym zaczęły dynamicznie rosnąć. Pod koniec
sesji za euro trzeba było zapłacić 4,11 zł, a za dolara 2,89 zł.
Osłabienie polskiej waluty jest związane z korektą na światowych giełdach oraz spadkami kursu EUR/USD. To, że ruch wzrostowy w notowaniach EUR/PLN oraz USD/PLN rozpoczął się na poziomie minimów z początku sierpnia, może sugerować, że czeka nas przynajmniej kilka dni zwiększonej podaży złotego. Bez znaczenia dla inwestorów była decyzja Rady Polityki Pieniężnej, która zgodnie z oczekiwaniami nie zmieniła stóp procentowych. Obecnie korekta na rynku walutowym i giełdowym wydaje się potrzebna i naturalna. Nastroje wśród inwestorów w czasie ostatnich sesji były już bowiem zbyt optymistyczne.
Marcin
Ciechoński