Czwartek w Pulsie: WIG 20 nie chce pociągnąć giełdy w górę

Wiktor Krzyżanowski
opublikowano: 2001-04-04 23:01

Trudno spodziewać się hossy, skoro spółki uznawane za lokomotywy warszawskiej giełdy, zamiast napędzać koniunkturę, skutecznie ciągną ją w dół. W I kwartale 2001 roku indeks największych spółek giełdowych stracił ponad 24 proc., a tylko trzy z dwudziestu wchodzących w skład WIG 20 dały zarobić inwestorom. Niewykluczone, że podobnie będzie w II kwartale.

Pierwsze trzy miesiące tego roku pokazały, że spółki zaliczane do WIG 20 i powszechnie traktowane jako lokomotywy giełdy, w okresie dekoniunktury nie są w stanie oprzeć się spadkom. Ich kapitalizacja, która stanowi około 70 proc. całej giełdy, spadła w tym czasie o ponad 19 mld zł.

Kompletnie rozczarowały swoich akcjonariuszy spółki zaliczane do branży IT, które wchodzą w skład indeksu WIG 20. W I kwartale najwięcej straciły notowania Optimusa (-56,6 proc.). Z wysokimi stratami musieli pogodzić się posiadacze Prokomu (-44,8 proc.), Softbanku (-39,4 proc.), Computerlandu (-31,1 proc.) oraz Comarchu (-30,6). Prognozy na kolejne tygodnie dla inwestorów posiadających walory spółek nowej gospodarki również nie są najlepsze.

Szczegóły w czwartkowym Pulsie Biznesu.