Wczoraj zapędy kupujących na warszawskiej giełdzie ostudziła publikacja raportu dotyczącego redukcji miejsc pracy w amerykańskiej gospodarce. Wynik okazał się o niemal 100 tys. wyższy niż oczekiwali analitycy, co negatywnie zaskoczyło inwestorów. Zaowocowało to słabym otwarciem handlu w USA i szybko „ścięło” większość urobku giełd Starego Kontynentu, w tym również i GPW.
Przebieg sesji w USA nie był jednak tak tragiczny. Po 1,5 proc. spadkach na otwarciu w przypadku indeksu S&P50, wskaźniki poderwały się do lotu by ostatecznie zakończyć notowania powyżej wtorkowych zamknięć. Najwięcej zyskały akcje spółek finansowych, w tym m.in. JP Morgan (+6 proc.), American Express (+7,4 proc.).
Na rynku coraz więcej mówi się o bankructwie samochodowych gigantów. Według prezydenta Obamy, ogłoszenie upadłości byłoby szansą na gruntowną restrukturyzację przedsiębiorstwa i zwiększenie konkurencyjności. Po początkowych spadkach wartości akcji GM, sięgających blisko 20 proc., papiery pod koniec sesji zostały przecenione zaledwie o 0,5 proc. Sugeruje to, że rynek „pogodził” się już z upadłościowym scenariuszem, a dodatkowo notowania koncernów wsparły dane o marcowej sprzedaży aut. Choć znowu spadła, była jednak wyższa od prognoz.
Na taki przebieg wydarzeń na Wall Street pozytywnie zareagowały rynki azjatyckie, gdzie japoński Nikkei wzrósł o ponad 4 proc., a Hang Seng znajduje się powyżej 5 proc.
Ostatnie dni pokazują, że inwestorzy mają coraz więcej chęci do zakupów, a złe dane makro czy możliwość bankructwa amerykańskich koncernów samochodowych już nie płoszą jak kiedyś. Naszej giełdzie pomaga też kapitał zagraniczny, o czym świadczy umacniający się drugi dzień z rzędu polski złoty. Obcy inwestorzy grając na umocnienie naszej waluty i skupując akcje zarabiają podwójnie. Jeżeli zagraniczny kapitał nas nie opuści – mamy szansę na większą zwyżkę i przebicie 1600 punktów na wykresie wskaźnika WIG20.
Wśród ogłaszanych dzisiaj danych marko inwestorzy będą przyglądać się
publikacji o godz. 14:30 wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w USA. Natomiast na
pół godziny przed ostatnim fixingiem na GPW dowiemy się o zamówieniach na dobra
trwałego użytku. Istotny wpływ na przebieg notowań powinna mieć też decyzja
Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych. Dominuje
przekonanie o kolejnej ich redukcji.