Czwartkowa sesja zacznie się od wzrostów

Konrad Sobiecki
opublikowano: 2009-04-02 08:14

Dzisiejsze notowania na GPW powinny przebiegać pod dyktando byków. Takie nadzieje daje udana środowa sesja na Wall Street, która mimo złego początku zakończyła się "plusami" indeksów oraz poranne zwyżki na azjatyckich parkietach.

Wczoraj zapędy kupujących na warszawskiej giełdzie ostudziła publikacja raportu dotyczącego redukcji miejsc pracy w amerykańskiej gospodarce. Wynik okazał się o niemal 100 tys. wyższy niż oczekiwali analitycy, co negatywnie zaskoczyło inwestorów. Zaowocowało to słabym otwarciem handlu w USA i szybko „ścięło” większość urobku giełd Starego Kontynentu, w tym również i GPW.

Przebieg sesji w USA nie był jednak tak tragiczny. Po 1,5 proc. spadkach na otwarciu w przypadku indeksu S&P50, wskaźniki poderwały się do lotu by ostatecznie zakończyć notowania powyżej wtorkowych zamknięć. Najwięcej zyskały akcje spółek finansowych, w tym m.in. JP Morgan (+6 proc.), American Express (+7,4 proc.).

Na rynku coraz więcej mówi się o bankructwie samochodowych gigantów. Według prezydenta Obamy, ogłoszenie upadłości byłoby szansą na gruntowną restrukturyzację przedsiębiorstwa i zwiększenie konkurencyjności. Po początkowych spadkach wartości akcji GM, sięgających blisko 20 proc., papiery pod koniec sesji zostały przecenione zaledwie o 0,5 proc. Sugeruje to, że rynek „pogodził” się już z upadłościowym scenariuszem, a dodatkowo notowania koncernów wsparły dane o marcowej sprzedaży aut. Choć znowu spadła, była jednak wyższa od prognoz.

Na taki przebieg wydarzeń na Wall Street pozytywnie zareagowały rynki azjatyckie, gdzie japoński Nikkei wzrósł o ponad 4 proc., a Hang Seng znajduje się powyżej 5 proc.

Ostatnie dni pokazują, że inwestorzy mają coraz więcej chęci do zakupów, a złe dane makro czy możliwość bankructwa amerykańskich koncernów samochodowych już nie płoszą jak kiedyś. Naszej giełdzie pomaga też kapitał zagraniczny, o czym świadczy umacniający się drugi dzień z rzędu polski złoty. Obcy inwestorzy grając na umocnienie naszej waluty i skupując akcje zarabiają podwójnie. Jeżeli zagraniczny kapitał nas nie opuści – mamy szansę na większą zwyżkę i przebicie 1600 punktów na wykresie wskaźnika WIG20.

Wśród ogłaszanych dzisiaj danych marko inwestorzy będą przyglądać się publikacji o godz. 14:30 wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w USA. Natomiast na pół godziny przed ostatnim fixingiem na GPW dowiemy się o zamówieniach na dobra trwałego użytku. Istotny wpływ na przebieg notowań powinna mieć też decyzja Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych. Dominuje przekonanie o kolejnej ich redukcji.