Daleko do podwyżek stóp

RBP
17-06-2009, 09:20

Dzisiaj o 14.00 poznamy ostatnią porcję danych z Polski za kwiecień – informacje o bilansie płatniczym. Oczekujemy, że  po dwóch miesiącach odnotowywania nadwyżek na rachunku obrotów bieżących w  kwietniu jego saldo ponownie zanurkowało poniżej zera. Dzięki utrzymaniu się silniejszych spadków importu niż eksportu widzimy spore szanse na odnotowanie dodatniego salda handlowego.

Właśnie dzięki niemu oraz dzięki oczekiwanemu przez nas wzrostowi wartości dodatniego salda usług odnotowany na rachunku obrotów bieżących będzie bardzo nieznaczny i wyniesie zaledwie 30 mln euro. Między innymi ze względu na efekty kalendarzowe sądzimy, że ponownemu pogłębieniu mogło ulec tempo ograniczania eksportu i importu. W przypadku pierwszej z kategorii oczekujemy spadku o 21,5%r/r, natomiast dla drugiej – 29,6%r/r.
Nasze oczekiwania odnośnie salda rachunku obrotów bieżących są nieco bardziej pesymistyczne od rynkowego konsensusu, który zakłada, że utrzyma się ono na plusie sięgając 100mln EUR. Przeciętne oczekiwania odnośnie importu zakładają jego spadek o 31,5%r/r, natomiast w przypadku eksportu o 24,9%r/r.

Zdaniem Andrzeja Wojtyny, członka Rady Polityki Pieniężnej, obecna wysokość stóp procentowych w Polsce jest zbliżona do optymalnego poziomu. Według Wojtyny, RPP powinna zachować teraz neutralne nastawienie w polityce pieniężnej, a co więcej, w jego opinii może zbliżać się moment, kiedy Rada będzie musiała się zdecydować podwyżkę kosztu pieniądza. Andrzej Wojtyna stwierdził także, że gdyby gremium wiedziało o zamiarze wypłacenia dywidendy z PKO BP, mogłoby się nie zdecydować na dokonaną w ubiegłym miesiącu obniżkę stopy rezerwy obowiązkowej.

W naszej opinii droga ku pierwszym podwyżkom stóp procentowych w Polsce jest jeszcze bardzo odległa. W obliczu oczekiwanych przez nas spadków PKB w następnych dwóch/trzech kwartałach oraz mizernych wzrostów rok później, a także przy uwzględnieniu wskazań ostatniego raportu inflacyjnego, który wytycza ścieżkę inflacji daleko niższą od poziomów pożądanych przez RPP, trudno nam sobie wyobrazić rychły powrót Rady do zacieśniania polityki pieniężnej. Powyższa wypowiedź dobrze jednak obrazuje, że skłonność gremium do dalszego obniżania stóp procentowych znacząco spadła, a prawdopodobieństwo sprowadzenia ich poniżej poziomu 3,25% jest niewielkie.

KOMENTARZ WALUTOWY

W pierwszej połowie wczorajszego dnia eurodolar parł w górę. Spory udział miał w tym lepszy od prognoz indeks ZEW, który po pierwsze wpisał się w ostatnio obserwowany trend lepszych od oczekiwań wskaźników wyprzedzających koniunkturę, a po wtóre wsparł optymizm inwestorów dotyczący europejskiej gospodarki. Później pojawiły się dane z amerykańskiego rynku nieruchomości i także przekroczyły one oczekiwania analityków. Najważniejszym pytaniem jaki zadają sobie inwestorzy jest to czy widoczne obecnie oznaki stabilizacji sytuacji gospodarczej i wzrost oczekiwań dotyczących przyszłości, przerodzą się w powrót głównych gospodarek na ścieżkę wzrostu. Wszelkie oznaki potwierdzające ten scenariusz będą wspierały wzrost kursu eurodolara.

W dniu dzisiejszym zakładamy umocnienie europejskiej waluty względem dolara. Analiza techniczna wskazuje, że póki kurs EUR/USD pozostaje powyżej poziomu 1,3750 taki scenariusz ma spore szanse realizacji. Dziś spodziewamy się także umocnienia polskiej waluty. Wpływ na jej notowania mogą mieć dane o saldzie na rachunku obrotów bieżących. Jeżeli nie pojawią się tu duże wartości ujemne możemy zobaczyć nieznaczne umocnienie złotego. Co ważniejsze zbuduje to fundament pod średnioterminowe wzrosty naszej waluty.

KOMENTARZ GIEŁDOWY

Wtorek rozpoczął się na giełdach od wyraźnych spadków, w ramach kontynuacji poniedziałkowej przeceny. Na rynku ciągle dominowały obawy czy oczekiwane od kilku miesięcy ożywienie gospodarcze i główny motor ostatnich wzrostów cen akcji rzeczywiście będzie miało miejsce. W tym czasie wszystkie najważniejsze europejskie świeciły się na czerwono a WIG20 tracił ok. 2%. W środkowej części sesji nastroje polepszyły się po lepszym od oczekiwań ZEW-ie, który jest wskaźnikiem wyprzedzającym koniunktury w Niemczech, a następnie po niezłych danych z amerykańskiego rynku nieruchomości. Jednak w końcówce sesji obawy odżyły po kolejnym mocnym spadku produkcji przemysłowej w USA.

W efekcie indeksy w Europie nieznacznie straciły we wtorek, podczas gdy te w USA spadły o ponad 1%. Zniżka WIG20 była nieco większa, ale nasz indeks blue chipów był od rana na straconej pozycji po tym jak TPSA stracił 8% na otwarciu w wyniku oddzielenia prawa do dywidendy.

W najbliższym czasie najważniejsza kwestia jaką będą musieli rozstrzygnąć inwestorzy giełdowi na całym świecie brzmi: czy oczekiwane ożywienie gospodarcze, na które wskazywały wskaźniki wyprzedzające koniunktury publikowane w pierwszej połowie roku, znajdzie potwierdzenie w twardych danych ekonomicznych. Jeżeli nie to będziemy najprawdopodobniej obserwować wyraźną korektę rozpoczętych pod koniec lutego wzrostów.

Biuro Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Banku Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RBP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Daleko do podwyżek stóp