Dane i ropa biją w indeksy

Marek Druś
18-10-2006, 00:00

Europejskie giełdy przerwały serię dziewięciu wzrostów z rzędu. Poza chęcią realizacji zysków korektę spowodowało odwrócenie trendu na rynku ropy, która znów zaczęła drożeć. Dodatkowo nastroje popsuły najnowsze dane makro. W Europie zaskoczeniem był spadek wskaźnika zaufania niemieckich inwestorów do najniższego poziomu od 13 lat. W USA zamieszanie wywołały dane o cenach produkcji sprzedanej we wrześniu, które gwałtownie spadły dzięki taniejącej energii, ale inflacja bazowa była większa niż oczekiwano. Dodatkowo w tym samym miesiącu najmocniej od roku spadła produkcja przemysłowa.

W Europie rosły tylko dwa z 18 indeksów branżowych, najbardziej — wskaźnik sektora naftowego. Popyt na akcje BP, Totala czy Technipu wywołał powrót kursu ropy powyżej 60 USD za baryłkę. Największe straty poniosła branża finansowa. To skutek przeceny m.in. banków Barclays i Credit Suisse. Ten drugi taniał już drugą sesję z rzędu po ujawnieniu 120 mln USD straty, jaką poniósł na handlu derywatami. Niewielki był spadek kursu Corus Group. Wiadomość o możliwej ofercie przejęcia największego brytyjskiego producenta stali nie wywołała większej reakcji rynku.

Sesje w USA rozpoczęły się spadkami indeksów. Poza danymi makro największy wpływ na zmiany kursów miały wyniki kwartalne spółek. Prawie dwukrotny wzrost zysku wywołał popyt na akcje domu maklerskiego Merrill Lynch. Lepsze niż oczekiwano wyniki przełożyły się na wzrost kursu Johnson & Johnson. Mocno zdrożały akcje operatorów giełd towarowych Chicago Mercantile Exchange i Chicago Board of Trade, które postanowiły się połączyć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Dane i ropa biją w indeksy