Dane makro nie zdołały poprawić nastrojów na Wall Street

opublikowano: 2004-11-23 22:06

Wtorkowe notowania na amerykańskich giełdach przebiegały w nerwowej atmosferze. Handlowi nie sprzyjał wzrost napięcia na rynku ropy. Sytuację ratowały nieco najnowsze doniesienia makroekonomiczne, ale nie miały one potencjału zdolnego zachęcić do większych zakupów.

Przez niemal całą sesje indeksy poddawały się podaży. Zryw wskaźnika Dow Jones w końcówce notowań i jego wyjście na plus (+0,03 proc.) nie zmieniło sytuacji na Wall Street.

Na NYMEX cena baryłki ropy naftowej zdołała na chwilę znowu przekroczyć poziom 50 dolarów. Nic nie wskazuje, by sytuacja miała szybko się poprawić. Zmniejszona podaż surowca z Iraku i niepewny poziom zimowych zapasów paliw w USA to impulsy o charakterze czysto prowzrostowym.

Inwestorów ucieszyły dane z rynku nieruchomości. W październiku sprzedano na rynku wtórnym więcej domów niż prognozowano. To jednak wartości zdecydowanie drugorzędne. Amerykanie co prawda myślą obecnie o domach, ale poprzez pryzmat rodzinnego spędzenia czwartkowego – Święta Dziękczynienia. To z kolei mocno obniża wolumen obrotów.

Liderem w gronie blue chipów tworzących średnią Dow Jones zostały papiery największego na świecie ubezpieczyciela – AIG. Rynkowy gigant dogadał się z Komisją Papierów Wartościowych i Giełd oraz z Departamentem Sprawiedliwości w sprawie ugody dotyczącej jego budzących wątpliwość transakcji z PNC Financial Services Group i Brightpoint. W odpowiedzi, kurs akcji wzrósł o ponad 2 proc.

Równie spektakularnym wzrostem wyceny mógł się pochwalić jedynie koncern spożywczy McDonald’s. Zwiększone zakupy akcji sieci fast-food to reakcja na wiadomość o rezygnacji jej prezesa.

Na wartości zyskiwały nieco też papiery jedynego przedstawiciela sektora paliwowego, Exxon Mobil. W tym przypadku korelacja z notowaniami ropy naftowej jest widoczna już na pierwszy rzut oka.

Słabo prezentowały się firmy technologiczne. Szczególnego pecha miały walory Intela, które zjechały o blisko 3 proc. Podobnie przebiegały kwotowania Cisco Systems. Tak znaczną przecenę wymusiło obniżenie rekomendacji przez analityków Credit Suisse First Boston.

W siłę rosły natomiast akcje niedawnego debiutanta, Google. Po przecenie wywołanej wiadomością o chęci realizacji zysków przez największych akcjonariuszy spółki popyt na jej papiery wywołała rekomendacja ‘kupuj’ wydana przez First Albany. Analitycy wyznaczyli cenę docelową akcji właściciela najpopularniejszej na świecie wyszukiwarki internetowej na 195 USD. Ich cena rynkowa sięga obecnie 169,15 USD.