Dawny Ponar utopił w Stanach Zjednoczonych 10 mln USD

KZ
opublikowano: 25-10-2011, 00:00

KCI, dawniej Ponar, wyplątał się z dużą stratą z feralnej inwestycji za oceanem.

Spółka, kontrolowana dziś przez Grzegorza Hajdarowicza, odsprzedała 50,5 proc. akcji amerykańskiej spółki Georgia Hydraulic Cylinders (GHC). Od kupującego Joego Bajjaniego, zainkasuje w ratach 4 mln USD, czyli 12,6 mln zł. Trzy lata temu na przejęcie GHC wydano 14 mln USD, czyli wówczas równowartość 35 mln zł.

Transakcję pilotował wówczas Arkadiusz Śnieżko, prezes Ponaru, który mówił, że zakup jest „kluczowym elementem w strategii zmierzającej do zbudowania globalnego dostawcy w segmencie siłowników hydraulicznych”.

Mówiło się wtedy nawet o planach wejścia Ponaru na giełdę w Nowym Jorku. Kilka miesięcy później nowy zarząd spółki złożył w wadowickiej prokuraturze rejonowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z zawartą umową. Podejrzewano oszustwo, niegospodarność lub działania na szkodę spółki. Sprawa wciąż jest w toku.

Mimo posiadania pakietu kontrolnego Ponar (a później KCI) formalnie nie miał możliwości kontroli i wpływu na zarządzanie operacyjne amerykańską spółką. Dlatego nie konsolidowano nawet jej wyników, a ponieważ cena zakupu (14 mln USD) była wyższa od kapitałów własnych GHC, w ostatnich latach dokonano już odpisu aktualizującego wartość posiadanych akcji firmy w kwocie równej cenie zakupu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu