DCD rzuca rękawicę gigantom

  • Marta Bellon
opublikowano: 08-11-2012, 00:00

Case study: Spółka z Bytomia stworzyła rozwiązanie, które w swojej klasie bije na głowę globalnego lidera w produkcji procesorów

Digital Core Design (DCD) jako jedyna polska firma IT znalazła się w gronie finalistów konkursu European Business Award — promującego dokonania przedsiębiorstw w zakresie innowacyjności, społecznej odpowiedzialności biznesu i osiąganych wyników finansowych.

Spółka z Bytomia, zajmująca się projektowaniem tzw. IP Cores, czyli architektury układów elektronicznych, walczy o nagrodę w kategorii „Innowacje”. Rozstrzygnięcie i ogłoszenie laureatów nastąpi na początku grudnia. Firmę założyło w 1999 r. trzech absolwentów Politechniki Śląskiej w Gliwicach.

— W tamtym czasie rynek kapitałowy w naszym kraju nie był jeszcze tak rozwinięty jak obecnie. A dziedzinę, którą zamierzaliśmy się zajmować, większość osób postrzegała jako science fiction, a nie innowacyjny model biznesowy — przyznaje Jacek Hanke, jeden z założycieli firmy.

Żart to czy nie żart?

Nowatorski pomysł biznesowy trzech Ślązaków zaskoczył nawet organizatorów konkursu, w którym Jacek Hanke, Piotr Kandora i Tomasz Krzyżak wystartowali jeszcze przed rozpoczęciem działalności.

— Jury nie było pewne, czy opis, jaki od nas dostali, to faktyczny opis planowanego przedsięwzięcia, czy żart. Poprosili więc o pomoc Polską Akademię Nauk, z której opinii wynikało, że owszem, istnieje taka dziedzina, ale tego typu działalność nie ma najmniejszych szans realizacji w naszym kraju. Jury wykazało się jednak nie lada odwagą, ponieważ uwierzyło w nasz projekt i przyznało główną nagrodę. Niestety, jak się miało okazać — poza satysfakcją i dyplomami nic nam to nie dało — wspominają założyciele.

Szybszy niż Intel

Największym wyzwaniem po założeniu firmy było dla nich przetrwanie pierwszego roku i stworzenie pierwszych projektów, które pozwoliłyby na pokrycie kosztów stałych. Działalność przedsiębiorstwa była od początku finansowana z własnych funduszy i unijnych instrumentów wsparcia dla firm technologicznych. Niełatwym zadaniem okazało się też przekonanie kontrahentów, że polska firma jest w stanie projektować tak zaawansowane technologicznie rozwiązania.

— Dlatego nasze produkty od samego początku musiały oferować większą wydajność niż konkurencja. Co to oznacza? Dla przykładu — nasze procesory musiały i wciąż muszą wykonywać więcej operacji, w krótszym czasie i przy mniejszym zużyciu energii. Tak też rzecz się ma z najszybszym na świecie układem z rodziny 8051 — naszym procesorem DQ80251, ponad 66 razy szybszym od standardu stworzonego przez firmę Intel — podkreśla Hanke. Procesory z tej rodziny zostały wykorzystane na przykład przez twórców sztucznej nerki czy bezzałogowego samolotu.

— Nasz DQ80251 jest nie tylko szybszy, ale oferuje możliwość taktowania z wielokrotnie wyższą częstotliwością. Tchnęliśmy zupełnie nowego ducha do tej sprawdzonej konstrukcji. Można powiedzieć, że procesor ten jest efektem naszych doświadczeń zdobytych na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat — mówi Tomasz Krzyżak.

Współpraca z całym światem

Obecnie portfolio Digital Core Design to ponad 70 różnych architektur, które znajdują zastosowanie w motoryzacji, medycynie, logistyce, telekomunikacji i innych dziedzinach życia. Od debiutu na rynku firma współpracowała z klientami ze wszystkich sektorów gospodarki. Na całym świecie pracuje od 150 do 200 milionów urządzeń elektronicznych zbudowanych na podstawie projektów DCD. Spółka współpracuje zarówno ze światowymi gigantami oraz uniwersytetami, jak i średniej wielkości wysoko wyspecjalizowanymi firmami.

— Nasi klienci to przede wszystkim producenci ze Stanów Zjednoczonych, Japonii, Chin, Izraela, Tajwanu i Europy Zachodniej. Wśród nich są doskonale znane marki, takie jak np. Toyota, Siemens, Philips, Sony, General Electric, Intel czy IBM, ale też setki mniej znanych, ale bardzo innowacyjnych podmiotów — mówi Jacek Hanke.

Gotowi na duży krok

Czy Digital Core Design ma szansę stać się więc marką na miarę Intela?

— Przykład brytyjskiego ARM [jedna z czołowych firm zajmujących się projektowaniem architektury procesorów wykorzystywanych w urządzeniach mobilnych — red.] pokazuje, że dobry, innowacyjny produkt może przebojem wedrzeć się na światowe rynki, przynosząc tym samym krociowe zyski. Obecnie zdecydowana większość urządzeń mobilnych korzysta z architektur tej firmy, Intel na tym rynku praktycznie nie istnieje. Chcielibyśmy podążać tą samą drogą, co jest jak najbardziej realne, jednakże wymaga olbrzymich nakładów finansowych. Od strony technologicznej nasza firma jest gotowa, by zrobić ten duży krok — mówi Jacek Hanke. Przedsiębiorcy wierzą, że nowe możliwości rozwoju dadzą ich firmie również badania prowadzone przez polskich naukowców.

— Bardzo obiecujące wyniki badań zarówno nad grafenem, jak i topologicznymi izolatorami krystalicznymi, są niepowtarzalną szansą. Kolejna cecha wyróżniająca nasze projekty to tzw. niezależność technologiczna, dzięki czemu rozwiązania DCD mogą być wykorzystane w krzemie, ale nic nie stoi też na przeszkodzie, by zaimplementować dany układ w półprzewodnikach wykorzystywanych w przyszłości — tłumaczy Piotr Kandora.

Rynek wart miliardy dolarów

Układy, które produkuje Digital Core Design, to tak zwane mikrokontrolery, stosowane przede wszystkim w przemyśle samochodowym, automatyce, AGD, telekomunikacji. Ich największymi producentami są takie firmy, jak Renesans, Freescale, Atmel, Microchip i Infineon.

Standard mikrokontrolerów opracował wiele lat temu Intel, który wprowadził układ 8051. Wartość tego rynku w 2011 r. wyniosła ponad 15 mld USD (dane za Databeans). W 2012 r. roku tylko przemysł samochodowy ma przynieść producentom mikrokontrolerów 6 mld USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy