Deweloperzy urządzą cię

Kamil Kosiński
opublikowano: 22-04-2008, 00:00

Osłabł zapał do kupowania mieszkań wykończonych „pod klucz”. To podobno wynik problemów finansowych nabywców.

Lokali „pod klucz” powstaje coraz więcej, choć chętnych wcale nie przybywa

Osłabł zapał do kupowania mieszkań wykończonych „pod klucz”. To podobno wynik problemów finansowych nabywców.

Niespełna trzy tygodnie temu w ścisłym centrum Wrocławia główny akcjonariusz spółki LC Corp Leszek Czarnecki spotkał się z byłym metropolitą wrocławskim kardynałem Henrykiem Gulbinowiczem i prezydentem stolicy Dolnego Śląska Rafałem Dutkiewiczem. Cała trójka uczestniczyła w uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod Sky Tower — kompleks pięciu budynków, wśród których będzie wieża o wysokości 258 metrów. Poza sklepami i biurami, w kompleksie znajdą się 844 mieszkania, których cena zaczyna się od 14,5 tys. zł za mkw. Kto tyle wysupła, będzie mógł się wprowadzić zaraz po zakończeniu budowy. Wszystkie apartamenty zostaną kompletnie wykończone.

— Obiekt jest wysoko pozycjonowany i chcemy uniknąć sytuacji, w której jedni już mieszkają, a inni zakłócają im spokój, prowadząc prace wykończeniowe — zaznacza Arkadiusz Förster z LC Corp.

Podobną strategię wybrała Orco Property Group. Firma proponuje lokale „pod klucz” nie tylko w swej sztandarowej inwestycji: 192-metrowej wieży Złota 44 w Warszawie, lecz także w projektach dla mniej zamożnych klientów, np. w warszawskiej Szafirowej Alei i Klonowej Alei. Widać przy tym ewolucję strategii dewelopera. O ile w Szafirowej Alei, której budowa właśnie się kończy, lokale „pod klucz” to opcja, o tyle w rozpoczętej pod koniec 2007 r. Klonowej Alei — norma.

— Jesteśmy jednymi z pierwszych deweloperów w Polsce, którzy wprowadzają wykończone mieszkania jako standard w realizowanych inwestycjach — podkreśla Douglas Noble, dyrektor Orco Property Group w Polsce.

Paradoks

Z badań przeprowadzonych przez redNet Consulting wiosną 2007 i 2008 r. w Warszawie, Poznaniu i Krakowie wynika jednak, że w ciągu ostatniego roku zainteresowanie zakupem mieszkań w pełni wykończonych znacznie spadło. W Krakowie grupa osób deklarujących niechęć do takiego zakupu przerosła grupę nim zainteresowanych. Zdaniem autorów badań, nie należy jednak wyciągać z tego zbyt pochopnych wniosków.

— Obserwowany trend wynika raczej z problemów finansowych niż z niechęci do wykończenia „pod klucz”. Mniejsze zainteresowanie takim zakupem jest pochodną wzrostu cen mieszkań i zdolności kredytowej ich nabywców. Jeśli zlecają deweloperowi dodatkowe elementy, to muszą za nie zapłacić przed wprowadzeniem się. Osoby, dla których zakup mieszkania wiąże się z zaciągnięciem kredytu na granicy zdolności kredytowej, rezygnują ze zlecania deweloperowi wykończenia — wyjaśnia Maciej Dymkowski, doradca zarządu redNet Consulting ds. rynku nieruchomości.

Jego zdaniem, paradoks tej sytuacji polega na tym, że wykończenie lokalu przez dewelopera jest mimo wszystko tańsze od identycznego wykończenia robionego na własną rękę.

— Wynika to z efektu skali, który uzyskuje deweloper —podkreśla Maciej Dymkowski.

— Jako deweloper całego osiedla, kupujemy materiały i robociznę na bardzo preferencyjnych warunkach. Za wiele materiałów płacimy również 7 proc. VAT, podczas gdy klient zmuszony jest zapłacić aż 22 proc. Koszt wykończenia mieszkania, na osiedlu Klonowa Aleja, zawarty w cenie mieszkania to około 700 zł za mkw. Mało prawdopodobne, by klient mógł sam uzyskać taką cenę — dodaje Douglas Noble.

Niebagatelnym argumentem za zakupem gotowego do zamieszkania lokum jest też oszczędność czasu. Nie trzeba już nigdzie jeździć i szukać materiałów wykończeniowych ani umawiać ekip. Dlatego zainteresowanie kompletnym wykończeniem mieszkania przez dewelopera utrzymuje się zwłaszcza wśród kupujących lokale na wynajem.

— Dla nich mieszkanie to produkt, na którym chcą zarabiać. Planują więc kupno takiego, które od razu mogą wynająć — zaznacza Maciej Dymkowski.

Na osiedlach dla przeciętnie zamożnych wykończenie „pod klucz” sprowadza się zazwyczaj do montowania u wszystkich takich samych drzwi, płytek i podłóg. Za każde odstępstwo od normy — choćby kolorystyczne, nie tylko jakościowe — trzeba dodatkowo zapłacić.

Wybór z pakietu

W apartamentowcach deweloperzy oferujący lokale „pod klucz” pozwalają klientom wybierać wykończenie spośród kilku pakietów. W warszawskim kompleksie Woronicza Qbik, realizowanym przez Ghelamco Poland, wrocławskim Angel Wings, realizowanym przez Wings Development i krakowskim Parkside, za którym stoi Maylane Poland, do wyboru są trzy pakiety. W Sky Tower — czy będą trzy, czy cztery zdecyduje się do końca 2008 r. Na Złotej 44 są cztery.

— W ramach każdego pakietu można sobie wybierać poszczególne elementy. Każdy klient indywidualnie decyduje o kolorze ścian czy rodzaju glazury do łazienki. Oferta jest bardzo szeroka, więc szansa na powtórzenie dwóch jednakowych aranżacji wnętrz jest niewielka — zapewnia Douglas Noble.

Standard budynku determinuje też znaczenie pojęcia „pełnego wykończenia mieszkania”. Zazwyczaj deweloperzy uznają za lokal wykończony „pod klucz” mieszkanie z podłogami, płytkami, pomalowanymi ścianami, drzwiami wewnętrznymi i białym montażem. W luksusowych apartamentowcach dochodzi do tego oświetlenie, zabudowa wnęk oraz kuchni wraz ze sprzętem AGD. Tylko tam można więc zamieszkać od razu po otrzymaniu kluczy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu