Dobre powodydo inwestowania

opublikowano: 15-03-2013, 00:00

Wschodnia część Lublina. Wczesne, słoneczne popołudnie. Równe jak stół drogi i skrzyżowania. W zasięgu wzroku hale zakładów produkcyjnych i usługowych. Wewnątrz wre praca. To specjalna strefa ekonomiczna w Lublinie

— Podstrefa — poprawia Małgorzata Potiopa z lubelskiego Urzędu Miasta. Wyjaśnia, że Podstrefa Lublin Specjalnej Strefy Ekonomicznej Euro-Park Mielec powstała w 2007 r. Zaczynała z 70 hektarami terenów typu „greenfield”. Teraz jest to powierzchnia 116 hektarów. Pierwsze zakłady powstawały równolegle z infrastrukturą. Tak jak Aliplast — najstarsza firma nieprzerwanie działająca w strefie. Jan Kidaj, wiceprezes zarządu spółki wspomina:

— W 2007 roku poszedłem do Urzędu Miasta. Potrzebowałem 5 ha działki pod zakład produkcyjny. Usłyszałem, że oczywiście, będziemy pomagać, promować, ale są to tereny prywatne… Powiedziałem: szkoda, że nie mamy strefy ekonomicznej. A parę miesięcy później — jest! Ekscytacja!

Wiedzieliśmy, jaki obiekt chcemy tu postawić. Funkcjonalny, przestronny. W naszej branży nie ma drugiego takiego w tej części Europy! Greenfield był dla nas najlepszą opcją. Nic nie trzeba dostosowywać, przerabiać. Buduje się od razu tak, jak trzeba. Proces inwestycyjny przebiegał należycie. Firma jest producentem systemów okiennych, drzwiowych, fasadowych oraz profili i komponentów aluminiowych do szerokiego zastosowania w branży budowlanej i nie tylko. Łącznie spółki Aliplast i Aliplast Extrusion zatrudniają ponad 250 osób. Na starcie było niespełna 80 pracowników.

— Walka z bezrobociem — to był główny powód powstania podstrefy. Teraz pracuje tu około 970 osób. Połowa terenów strefy jest zagospodarowana. W tym roku zakończy się ostatni etap uzbrajania, co oznacza, że cała podstrefa zostanie wyposażona w niezbędną infrastrukturę — mówi Małgorzata Potiopa z UM.

— Jedną trzecią produkcji eksportujemy. Pozostała część jest przetwarzana przez naszych kontrahentów i też idzie w świat lub zostaje w kraju. Najbardziej egzotyczny odbiorca? W Kambodży, przez słowackiego pośrednika. Przyjmujemy często oficjalne delegacje zagraniczne. Był u nas ambasador Kazachstanu z doradcą ekonomicznym w randze ministra. Szukali kontrahentów. Popatrzyli i stwierdzili, że jesteśmy nie kandydatem na partnera a groźnym konkurentem — z zadowoleniem stwierdza prezes Kidaj.

Kilkaset metrów dalej mieści się Dobroplast — firma, dla której Aliplast jest głównym dostawcą profili aluminiowych. Sala konferencyjna Dobroplastu jest w całości przeszklona. Dyrektor bardzokontrastuje ze spokojnym krajobrazem za oknem. Dosłownie i w przenośni. Chodząca energia.

— Jesteśmy tutaj od niedawna i już mogę powiedzieć, że to był dobry wybór — twierdzi Krzysztof Słoma, dyrektor zakładu Dobroplast Fabryka Okien. Spółka produkuje przede wszystkim okna dachowe, a także elewacyjne i rolety zewnętrzne. Produkcja rośnie rokrocznie o 30 proc. Powstaje tu 135 okien dachowych dziennie. — W pierwszych tygodniach działalności dostaliśmy około 300 podań kandydatów do pracy. Pracujemy na trzy zmiany. Połowa produkcji jest eksportowana. Zima to w branży okien dachowych martwy okres. Jednak nie zwalniamy ludzi. Zapełniamy magazyn, by w sezonie zaspokoić oczekiwania rynku — podkreśla Krzysztof Słoma.

Produkcja okien dachowych jest znacznie trudniejsza niż elewacyjnych.

— Nie jesteśmy manufakturą. Nasze maszyny są nowoczesne i unikatowe. Musieliśmy stworzyć własne patenty rozwiązujące różne techniczne problemy — wyjaśnia dyrektor Słoma. Zakład zajmuje 8 tys. metrów kwadratowych na 5-hektarowej działce. Firma, choć działa na terenie podstrefy, nie przystąpiła do niej. Zależało jej jednak na wykorzystaniu infrastruktury strefowej i terenu doskonale przystosowanego do tego typu działalności.

— Każdy inwestor, który chce zrealizować swój projekt na terenie podstrefy, powinien zainwestować co najmniej 100 tysięcy euro. Musi też prowadzić działalność i utrzymać miejsca pracy przez co najmniej 3 lub 5 lat, zależnie od wielkości firmy — informuje Łukasz Goś z referatu ds. obsługi inwestorów UM Lublin. W zamian przedsiębiorcom działającym w ramach strefy przysługuje zwolnienie z podatku dochodowego z tytułu poniesionych nakładów inwestycyjnych i tworzenia nowych miejsc pracy.

Dodatkowo może być zwolniony na trzy lata z podatku od nieruchomości. To dobre powody do inwestowania. Prezesi Aliplastu i Dobroplastu wskazują także na profity z dostępności komunikacyjnej lokalizacji strefy.

— Dojazd jest bardzo dobry. Czekamy na obwodnicę — mówi Krzysztof Słoma.

— Droga krajowa 19 i węzeł Witosa obok. Po ukończeniu obwodnicy miasta będzie jeszcze lepiej. Lotnisko oczywiście wymaga dalszego rozwoju. Ale za 2-3 lata zyska na biznesowym znaczeniu — dodaje Jan Kidaj. Wie, co mówi. Ma licencję pilota, a lotnisko znajduje się zaledwie 6 kilometrów od podstrefy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu