Dobry plan i zimna krew receptą na „czarne poniedziałki”

Partnerem publikacji jest TFI PZU
opublikowano: 2024-08-26 13:48
zaktualizowano: 2024-08-26 13:57

Na giełdzie tak, jak w pogodzie – nawet po najgorszej burzy w końcu wychodzi słońce. Tylko w ostatnich latach można wskazać kilka spektakularnych przykładów dynamicznego odbicia albo rozpoczęcia dłuższej hossy następujących niedługo po gwałtownych spadkach cen akcji. Podobnie było w te wakacje.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Lipiec przyniósł odwrót od ryzyka podsycany m.in. refleksją inwestorów, że monetyzacja rewolucji sztucznej inteligencji (AI) może rozciągnąć się na lata, podczas gdy wielomiliardowe nakłady uderzą w marże technologicznych gigantów stanowiących dotąd główną siłę napędową hossy na Wall Street. Na to w pierwszych dniach sierpnia nałożył się strach o recesję w USA, co wywołało wystrzał „indeksu strachu” VIX i paniczną wyprzedaż akcji na światowych giełdach.

Dziś, trzy tygodnie po „czarnym poniedziałku”, po rynkowej panice nie ma już śladu. W USA główny indeks S&P 500 powrócił w okolice historycznych szczytów i – co ważne – w ostatnich wzrostach uczestniczyły również spółki spoza grona „Magnificent 7”. Paliwem dla giełdowych byków okazały się przede wszystkim wyniki spółek za II kw. 2024 r., które znalazły się w centrum uwagi po tym, jak emocje już opadły. Na finiszu sezonu wynikowego zagregowany wzrost zysków na akcję (EPS) dla pięciuset największych amerykańskich spółek znacząco przebił wcześniejsze oczekiwania analityków.

Optymizm inwestorów zwiększyło też piątkowe wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej, który w Jackson Hole jasno stwierdził, że „nadszedł czas, by dostosować politykę monetarną”. Oznacza to prawdopodobne rozpoczęcie obniżek stóp procentowych w USA już na wrześniowym posiedzeniu. Naturalnie wsparło to również obligacje, które zaliczyły najdynamiczniejszy rajd, gdy na rynkach akcji lała się krew.

W ślad za indeksami Wall Street podążyły giełdy w innych częściach globu, w tym w Polsce, gdzie szeroki indeks warszawskiej giełdy (WIG) powrócił do poziomów z końca lipca, czyli sprzed „czarnego poniedziałku”.

Patrząc w przyszłość, na rynkach akcji może jeszcze pobujać – przeplatanie się okresów wzrostów i spadków jest całkowicie naturalne. Z ostatnich wydarzeń na giełdach dla inwestorów płynie jednak ważna lekcja. Podstawą efektywnego inwestowania jest dobrze przemyślana strategia. Plan działania, który pozwoli zachować zimną krew nawet w czasach giełdowej zawieruchy, gdy do głosu dochodzą emocje, skłaniając niekiedy do podejmowania pochopnych decyzji. A jak pokazują ostatnie wydarzenia, nawet „czarne poniedziałki” szybko odchodzą w niepamięć.

Jest to informacja reklamowa. Przed podjęciem ostatecznych decyzji inwestycyjnych należy zapoznać się z prospektem informacyjnym oraz dokumentem zawierającym kluczowe informacje (KID). Inwestycje w fundusze inwestycyjne są obarczone ryzykiem inwestycyjnym. Fundusze inwestycyjne zarządzane przez TFI PZU SA ani TFI PZU SA nie gwarantują, że zrealizujesz założony cel inwestycyjny lub uzyskasz określony wynik inwestycyjny. Należy liczyć się z możliwością utraty wpłaconych środków. TFI PZU SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego.

Partnerem publikacji jest TFI PZU