Dolar idzie do lamusa

Przemysław Kwiecień
opublikowano: 15-01-2008, 00:00

Przez wiele lat dolar był w Polsce synonimem silnej waluty. W okresie gospodarki centralnie sterowanej za dolary przesyłane przez amerykańską Polonię można było kupić znacznie więcej niż za krajowe pieniądze. Ten okres, a także burzliwe lata 90. nauczyły Polaków, że dolar amerykański utrzymuje wartość. Wielu obywateli nie wyobrażało sobie wykreślenia go ze swojego portfela oszczędnościowego.

Ostatnie lata były jednak wyjątkowo nieudane dla inwestycji dolarowych. Dolar tracił w relacji do wszystkich głównych światowych walut, co jest przede wszystkim rezultatem nierównowagi zewnętrznej USA. Dodatkowo złoty znacząco zyskiwał, nie tylko wobec tracącego dolara, lecz także w relacji do umacniającego się euro. Jeszcze na początku 2004 r. kurs USD/PLN przekraczał 4,00, ale w ostatnich dniach obniżył się do rekordowo niskiego poziomu 2,40. Poza aspektem walutowym, również aktywa polskie — przede wszystkim akcje — dawały wyższą stopę zwrotu niż aktywa dolarowe.

Czy po tak długim okresie spadku aktywa dolarowe dadzą zarobić więcej, choćby na zasadzie korekty? To założenie ryzykowne, które spełniłoby się tylko w przypadku większego wstrząsu na globalnych rynkach finansowych lub/i znacznego wzrostu inflacji w USA. Fundusze z rynków wschodzących wycofałyby się w kierunku dolara. W innym razie perspektywy dla dolara ciągle są złe, zwłaszcza że wygląda na to, że Fed będzie zmuszony obcinać stopy znacznie agresywniej, niż wcześniej sądzono.

Mimo czarnego scenariusza ciągle są chętni na inwestowanie w dolarach. Fundusze stricte dolarowe mają cały czas 1,2 proc. udziału w rynku. Co można polecić tym, którzy mimo wszystko chcą swoje oszczędności trzymać w dolarach? Najlepszym zabezpieczeniem od pewnego czasu są metale szlachetne. Gdy wartość dolara spada, ich ceny wzrastają — i na odwrót.

Przemysław Kwiecień

X-Trade Brokers DM

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu