Dolar może jeszcze tracić

Marek Węgrzanowski
12-10-2004, 00:00

Złoty bardzo mocno rozpoczął tydzień. Cena dolara spadła wczoraj do najniższego poziomu od 19 stycznia 1999 r., a wartość naszej waluty mierzona odchyleniem od parytetu osiągnęła poziom -8,2 proc. Oznacza to, że w stosunku do koszyka walut złoty był najmocniejszy od stycznia 2003 r.

Polskiej walucie pomogły informacje, że rząd Marka Belki uzyska wotum zaufania podczas piątkowego głosowania w Sejmie, ale nie tylko. Nie bez znaczenia jest też sytuacja na rynku długu oraz informacje dotyczące wykonania budżetu. Na środę przewidziano aukcje obligacji o wartości 2,6 mld zł, co powinno być wsparciem dla notowań złotego w tym nerwowym tygodniu. Resort finansów po raz kolejny potwierdził, że tegoroczny deficyt będzie niższy od planowanego o 1,5-2 mld złotych. Po wrześniu roczny deficyt budżetu wykorzystany był tylko w 64 proc.

Rano kursy EUR/PLN i USD/PLN znajdowały się jeszcze w okolicy piątkowego zamknięcia. Euro kosztowało 4,33 zł, a dolar 3,49 zł. Wkrótce nastąpił jednak szybki spadek kursów walut obcych. Cena dolara spadła do 3,4735 zł, a euro do 4,3060 zł. Nieznacznie powyżej tych poziomów nastąpiła popołudniowa stabilizacja notowań. O 15.30 dolar wyceniany był na 3,48 zł, a euro — na 4,3160 zł (odchylenie -7,98 proc.).

Silny wzrost złotego na początku tygodnia jest zaskakujący ze względu na czekające nas za kilka dni ważne wydarzenia polityczne. Rynek jest przekonany, że obecny premier pozostanie. Jeżeli tak się nie stanie, to złoty będzie bardzo podatny na obniżenie wartości. Ważny jest spadek kursu USD/PLN poniżej poziomu 3,50. To może sugerować, że dolar może nadal tracić na wartości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Węgrzanowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Dolar może jeszcze tracić