Dostali prezent

Mira Wszelaka
11-12-2006, 00:00

Szacowana na 500 mln zł spółka zmieni właściciela. Na początek w grę wchodzi zbycie mniej niż 24 proc. udziałów.

W drugą rocznicę powołania do życia Centralwings, taniego przewoźnika należącego do LOT, zapadły dla niego strategiczne decyzje. W prezencie urodzinowym spółka otrzymała zgodę resortu skarbu na prywatyzację, o co zabiegał Maciej Kwiatkowski, jej prezes. Pod uwagę brane jest zarówno pozyskanie inwestora strategicznego, jak i wejście na giełdę.

Aby zrealizować plany inwestycyjne, w 2007 r. firma będzie potrzebowała zastrzyku gotówki rzędu minimum 30 mln zł. Tym razem pieniądze na dalszy rozwój będą pochodzić właśnie od inwestora. Na razie niewiele wiadomo o warunkach, jakie muszą spełnić kandydaci, choć już dziś wiadomo, że zainteresowanych nie zabraknie.

— Decyzja dotycząca sprzedaży Centralwings należy do zarządu PLL LOT. Ministerstwo skarbu pozytywnie ustosunkowałoby się do sprzedaży części udziałów inwestorowi lub emisję publiczną. W grę wchodzi jednak pakiet poniżej 24 proc. — zapowiada Ireneusz Dąbrowski, wiceminister skarbu.

Maciej Kwiatkowski podkreśla, że trudną sytuację spółki zmieniło wejście do LOT Tomasza Dębskiego jako p.o. prezesa.

— Od tego czasu nastąpił zwrot w myśleniu o przyszłości Centralwings i szybko zapadła decyzja o prywatyzacji linii. Cieszę się, że wkraczamy w nowy etap rozwoju firmy — mówi Maciej Kwiatkowski.

2007 r. będzie dla Centralwings niezwykle gorący.

— Spółka będzie badana przez różne instytucje finansowe. Plany gieldowe LOT nie będą miały wpływu na nasze rozmowy z potencjalnymi inwestorami, czy ewentualną decyzję o debiucie giełdowym — zapewnia Maciej Kwiatkowski.

Firma, której wartość w listopadzie 2005 r. GP Morgan określił na 300 mln zł, obecnie wyceniana jest na blisko 500 mln zł.

— Za kilka lat spółka może być warta nawet 1 mld zł — uważa Maciej Kwiatkowski.

Do ewidentnych sukcesów firma zalicza zysk operacyjny, jaki uda się osiągnąć na koniec 2006 r. Złożyły się na niego rezultaty osiągnięte w III kwartale, w którym zysk ten sięgnął 20,7 mln zł. Maciej Kwiatkowski podkreśla, że w sezonie letnim Centralwings przewiózł o 57 proc. pasażerów więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Wskaźnik wykorzystania miejsc w samolotach wyniósł 86,2 proc., a w całym roku według dotychczasowych wyników i planów osiągnie 77 proc. Według danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego, Centralwings zajmuje obecnie trzecie miejsce na rynku tanich przewoźników (po WizzAir i Ryanairze).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dostali prezent