Dzień uspokojenia

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A
aktualizacja: 19-07-2017, 09:52

Po wczorajszej silnej przecenie amerykańskiej waluty, która była spowodowana kolejnym fiaskiem Donalda Trumpa jeśli chodzi o uchylenie Obamacare i przed kończącym się jutro posiedzeniem Europejskiego Banku Centralnego dzisiejszy dzień na rynkach powinien upłynąć dość spokojnie.

Wyjątkiem może być jedynie ropa naftowa, co jest związane z publikacją cotygodniowych danych o zapasach paliw w USA. Poprzednie dwa raporty mimo znaczącego spadku stanów magazynowych nie były w stanie trwale poprawić sentymentu na tym rynku, co było związane z ze wzrostem produkcji, która osiągnęła blisko 2-letnie maksima. Wczorajszy raport API nieoczekiwanie wskazał na wzrost zapasów ropy o 1.6 mln baryłek wobec oczekiwanego spadku o 3.6 mln, co jeśli potwierdzą dzisiejsze oficjalne dane może poskutkować zejściem WTI poniżej 46 USD za baryłkę. Przecena na rynku ropy mogłaby być zdecydowanie większa gdyby dalszemu zwiększeniu ulegał poziom produkcji. Z drugiej strony raport API wskazał jednak na silny spadek zapasów benzyny, sięgający 5.5 mln baryłek, który jeśliby się potwierdził mógłby całkowicie wymazać negatywny efekt wzrosty zapasów ropy. Kluczowe dla dalszych wzrostów notowań ropy jest wybicie powyżej 47 USD za baryłkę.

W przeddzień posiedzenia EBC, które nie powinno przynieść zasadniczej zmiany w polityce EBC, niemniej jednak niesie duże ryzyko zaskoczeń w związku z oczekiwaniami zbliżającego się zacieśnienia polityki monetarnej, sytuacja na rynku walutowym prezentuje się stabilnie. Notowania EURUSD cofają się z odnotowanych w dniu wczorajszym blisko 2-letnich maksimów, ale cały czas jesteśmy powyżej 1.15, a najmocniejsze wśród głównych walut są te z Antypodów. Notowania AUDUSD wyrysowały nowe dwuletnie szczyty, co ma związek z umocnieniem notowań rud żelaza, a para NZDUSD wzrosła do najwyższych poziomów od końca 2016 roku. Notowania USDJPY dzięki odbiciu na Wall Street w trakcie wczorajszej sesji powróciły powyżej 112. O ile kolejne porażka Trumpa jeśli chodzi o cofnięcie Obamacare wyraźnie zaciążyła na notowaniach USD, to jednak nie widać już jej dużego wpływu jeśli chodzi o sytuację na amerykańskim rynku akcyjnym. S&P 500 zamknął się wczoraj tuż poniżej historycznych szczytów, co przemawia za kontynuacją wzrostów. Bardzo ciekawie na tym tle wyglądają notowania niemieckiego Daxa, który oczywiście w związku z mocnym euro prezentuje się zdecydowanie gorzej, niemniej jednak jeśli w wyniku jutrzejszego posiedzenia EBC zobaczylibyśmy cofnięcie notowań wspólnej waluty, gdyż niewykluczone, że Mario Draghi będzie próbował łagodzić odbiór swojego ostatniego przemówienia w portugalskiej Sintrze, moglibyśmy zobaczyć dynamiczne wzrosty na europejskich parkietach. Należy pamiętać, że umocnienie waluty jest substytutem zacieśnienia polityki monetarnej, a warunki finansowania w strefie euro pogorszyły się w ostatnim czasie. Dodatkowo obecny poziom notowań euro negatywnie już wpływa zarówno na dynamikę wzrostu gospodarczego jak i inflację, zatem trudno oczekiwań aby Mario Draghi chciał wysłać kolejny jastrzębi sygnał podczas jutrzejszej konferencji.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Sadoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Dzień uspokojenia