Dziura w ziemi czy mieszkanie gotowe pod klucz

ADAM DUSZYŃSKI
opublikowano: 15-05-2012, 00:00

Specjalnie dla „Pulsu”

ADAM DUSZYŃSKI

dyrektor inwestycyjny Opulentia

W ostatnich latach Polacy chętnie decydowali się na zakup jeszcze nieistniejącego mieszkania. Osoba, która wybiera taki wariant, musi liczyć się z możliwością opóźnienia w harmonogramie budowy bądź, w skrajnym przypadku, z fiaskiem inwestycji. Korzyść tkwi za to w cenie — atrakcyjniejszej, bo niższej nawet o kilkanaście procent w porównaniu z innymi wariantami.

Przekonywać może także duży wybór mieszkań, w tym tych najpopularniejszych 2-3-pokojowych, do 55 mkw. W już gotowych budynkach bardzo trudno takie kupić, ponieważ zostają sprzedane w pierwszej kolejności.

Biorąc pod uwagę podpisanie przy kupnie tzw. dziury w ziemi umowy rezerwacyjnej i wpłatę około 10-15 proc. zaliczki oraz uzależnienie dalszych wpłat od postępu prac, transakcja ta może uchodzić za w miarę bezpieczną.

Pod koniec kwietnia weszła w życie nowa ustawa deweloperska wprowadzająca wiele obostrzeń i wymagań, m.in. konieczność prowadzenia rachunku powierniczego, na którym blokowane będą wpłaty klientów. Zatem nawet nabywcy „dziur w ziemi” będą mogli poczuć się bezpieczniej, chociaż zapewne kosztem jakości, ponieważ wiele firm może szukać pieniędzy na zaspokojenie wymagań stawianych przez nowe przepisy w budżecie inwestycji.

Jak natomiast przedstawia się sytuacja z mieszkaniami wykończonymi pod klucz?

Niewątpliwym plusem w tym przypadku jest duża oszczędność czasuoraz możliwość dopasowania mieszkania do indywidualnych upodobań. Co ważne, klient, wybierając mieszkanie wykończone pod klucz, nie musi czekać dłużej na jego odbiór niż sąsiad, który zdecydował się na stan deweloperski.

Tutaj też można zaoszczędzić, ponieważ firmy wykończeniowe, zamawiając materiały hurtowo, oferują je zwykle klientowi w niższych cenach. Osoby chcące posiadać unikalne lokum muszą się jednak liczyć z dużym wydatkiem. Wybór najtańszych wariantów może sprawić, że nasze mieszkanie będzie wyglądało podobnie jak sąsiadów. Dlatego wciąż wiele osób postanawia wykończyć je na własną rękę, mimo że jest to czasochłonne zajęcie.

Z roku na rok zwiększa się liczba deweloperów proponujących usługi wykończenia mieszkania pod klucz. Jedni kierują się chęcią zwiększenia zysków, inni traktują sprawę bardziej prestiżowo, nawiązując współpracę ze sprawdzonymi firmami. W mojej opinii nie jest to jednak czynnik wpływający na zwiększenie sprzedaży mieszkań. Klient ciągle przy wyborze lokum w głównej mierze kieruje się ceną i położeniem.

Zaletą przy kupowaniu niewybudowanych mieszkań jest możliwość dokonania zmian w układzie pomieszczeń bądź połączenia dwóch mieszkań w jedno. Minusem, że kupujemy graficzną wizualizację nieruchomości, która w rzeczywistości może różnić się od tej, która powstanie. W skutek tego, że deweloper zmieni np. cegłę na cieńszą, może zdarzyć się niewielka różnica w metrażu, ale nie powinna ona przekroczyć 3 proc. powierzchni mieszkania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ADAM DUSZYŃSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu