Electus ma chrapkę na samorządy

ET
opublikowano: 21-09-2010, 00:00

Spółka z grupy IDMSA buduje drugą nogę biznesową, twardo trzymając się sektora publicznego.

Spółka z grupy IDMSA buduje drugą nogę biznesową, twardo trzymając się sektora publicznego.

Na rynku finansowania samorządów konkurencja jest tak duża, że wydawać by się mogło, że dla kolejnych graczy nie ma już miejsca. Szczególnie dla firm niebankowych. Tymczasem to właśnie tutaj Electus buduje drugą nogę biznesową. Zrobił już pierwszy krok.

— Podpisaliśmy pierwszą restrukturyzacyjną umowę z jednym z samorządów — mówi Jacek Ryński, prezes Electusa.

Restrukturyzacja zobowiązań gmin jest w założeniach biznesem wspierającym podstawową działalność — wspomaganie płynności finansowej publicznej służby zdrowia. Electus dopiero szacuje potencjał rozwoju w sektorze jednostek samorządu terytorialnego. Prezes ocenia, że ten rynek jest kilkadziesiąt razy większy od pierwszej linii biznesu. Pytany, jak zamierza zarabiać na tak konkurencyjnym, a jednocześnie niskomarżowym rynku, odpowiada, że nie zamierza konkurować ceną.

— Są one rzeczywiście niskie, ale są to jednak marże, jakie padają podczas publicznych przetargów. Ponieważ konkurencja jest duża, a ceny publiczne, oferenci przebijają swoje oferty. Przetargi nie rozwiązują jednak potrzeb całego rynku — mówi Jacek Ryński.

Ceny w dużych miastach są inne niż w małych. W innej sytuacji są gminy zadłużone, a w innej te o lepszym standingu finansowym. Nie wszystkie samorządy ogłaszają przetargi. Dlatego też szef Electusa wyjaśnia, że koncentruje się na bilateralnych rozmowach i negocjuje z poszczególnymi zainteresowanymi uzyskaniem finansowania.

— Mamy różne produkty w ofercie. Koncentrujemy się na restrukturyzacji zobowiązań i samych samorządów — mówi Jacek Ryński.

Electus chce również skupować wierzytelności i nimi obracać.

— Rynek wtórny jest całkiem spory — mówi Jacek Ryński.

Właśnie tutaj spółka IDMSA oczekuje wyższych marż, niż oferuje rynek finansowania bezpośredniego.

Nowy biznes może szybko wystartować dzięki pieniądzom, jakie Electus obecnie negocjuje z "globalnym bankiem".

— Spodziewamy się uzyskać grubo ponad kilkaset milionów złotych na atrakcyjnych warunkach — mówi Jacek Ryński, nie podając ani nazwy banku, ani parametrów negocjowanego kontraktu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu