Emeryci wesprą kolej

Paulina Sztajnert
opublikowano: 23-06-2004, 00:00

OFE radzą sobie nieźle, ale trudności inwestycyjnych jest coraz więcej. Wicepremier ma remedium: obligacje infrastrukturalne.

Niemal jak mantra brzmią żale otwartych funduszy emerytalnych (OFE), że mają niewielkie możliwości inwestowania. Tymczasem dysponują niemałym kapitałem, przekraczającym już 50 mld zł.

— Sprawa wymaga zainteresowania, ponieważ nasz rynek kapitałowy jest płytki. Brak możliwości inwestycyjnych zwiększa ryzyko portfela — powiedział Jerzy Hausner, wicepremier i minister gospodarki, na wczorajszej konferencji.

Pomysły nie są odkrywcze. Zdaniem wicepremiera, OFE mogłoby pomóc zwiększenie limitu inwestycji zagranicznych. Priorytetem będą jednak obligacje infrastrukturalne.

— Dzięki współpracy towarzystw emerytalnych oraz Banku Gospodarstwa Krajowego chcemy stworzyć gwarantowane przez skarb państwa obligacje, zapewniające finansowanie projektów infrastrukturalnych — wyjaśnia Jerzy Hausner.

Jak twierdzi wicepremier, jest to całkiem realne w najbliższym czasie rozwiązanie. Nie wymaga bowiem żadnych zmian prawnych.

— Mobilizuję resort infrastruktury do przedstawienia projektów, które mogłyby z tego rodzaju finansowania skorzystać. Mogłoby to np. rozwiązać problemy związane z kolejami — mówi Jerzy Hausner.

— Gwarancje skarbu państwa i większa premia za zmniejszoną płynność przekonają fundusze. Wyemitowanie tych obligacji będzie jednak kosztować podatników dużo więcej niż w przypadku standardowych papierów — mówi Grzegorz Zatryb, wiceprezes PTE Skarbiec-Emerytura

Z pomocą ma przyjść także ustawa o partnerstwie publiczno-prawnym, którą w przyszły wtorek mają zająć się posłowie. Na nią liczy także Krzysztof Pater, wiceminister pracy, choć z nieco innego powodu.

— Na przełomie tego i przyszłego roku powinien pojawić się projekt ustawy o sposobie wypłat emerytur z OFE. Zająłby się tym sektor komercyjny pod nadzorem publicznym — wyjaśnia Krzysztof Pater.

Konferencja była też okazją do podsumowania pięciolecia OFE.

— Osoba średnio zarabiająca, na koniec roku miała zgromadzone na poczet przyszłej emerytury 8,9 tys. zł. To przyzwoity wynik. Co ważniejsze, inwestycje OFE są bardziej efektywne niż przez inne instrumenty bankowe — twierdzi Jerzy Hausner.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Sztajnert

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emeryci wesprą kolej