Escrow nie ma szans

Maciej Kossakowski
13-03-2007, 00:00

Maciej Kossowski

Maciej Kossowski

Expander

Pieniądze wpłacane przez nabywców to dla dewelopera darmowy kredyt. Umowy są zwykle skonstruowane tak, że deweloper może podnosić cenę w trakcie inwestycji. Gdyby finansował ją z kredytu, a do tego byłby zmuszony — przekazując środki nabywców na rachunek powierniczy, płaciłby odsetki , musiałby również spełnić określone wymagania. Dziś deweloperzy rzadko korzystają z takich rachunków. To oni dyktują warunki i trudno zakładać, że nałożą na siebie ograniczenia.

Gdyby nabywcy mogli przebierać w ofertach, to fakt, czy deweloper korzysta z rachunku powierniczego, miałby większe znaczenie. Niestety tak nie jest. Ostatnio nie mieliśmy głośnych upadków deweloperów. Prym wiodą duże firmy, część z nich, jak np. Dom Development czy JW Construction, jest lub wybiera się na giełdę, co zwiększa ich wiarygodność. Zatem ryzyko związane z kupnem mieszkań spada.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Kossakowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Escrow nie ma szans