Eureko mięknie w sporze o PZU

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 27-01-2009, 00:00

Holenderski akcjonariusz gotów jest zrezygnować z odszkodowania, jeśli skarb sprzeda mu  21 proc. akcji, a spółka trafi na GPW.

Holenderski akcjonariusz gotów jest zrezygnować z odszkodowania, jeśli skarb sprzeda mu 21 proc. akcji, a spółka trafi na GPW.

Dobre wieści dla podatników — Polska ma szansę na uniknięcie wielomiliardowego odszkodowania, którego domaga się holenderska grupa Eureko za niedotrzymanie umowy prywatyzacyjnej PZU. Eureko złożyło w sądzie zawezwanie do próby ugodowej.

"Eureko ma nadzieję, że nareszcie uda się polubownie rozwiązać wieloletni konflikt związany z procesem prywatyzacji PZU. Eureko gotowe jest na dwa daleko idące ustępstwa: całkowicie zrzec się prawa do odszkodowania, o które ubiega się przed trybunałem arbitrażowym, a także zrezygnować z niezwłocznego przejęcia pakietu większościowego akcji PZU" — czytamy w komunikacie Eureko.

PZU na giełdę

Holenderski akcjonariusz, który kontroluje 33 proc. akcji PZU, przedstawił szczegółowy plan ugody. Chce, by do końca marca 2009 r. skarb sprzedał mu 21 proc. akcji po 116,5 zł (cena z 2001 r., gdy Eureko miało kupić akcje w myśl umowy prywatyzacyjnej). Jeszcze w tym roku PZU miałby wejść na giełdę, a zarówno skarb, jak i Eureko sprzedałyby w ofercie publicznej po 10 proc. akcji. W zamian holenderska firma zobowiązała się do niezwiększenia udziału w PZU powyżej 50 proc. w ciągu trzech lat, a także do odstąpienia od odszkodowania, którego domaga się przed trybunałem arbitrażowym w Brukseli. Według ostatnich deklaracji, chodziło o ponad 35 mld zł.

Zdaniem ekspertów, zmiana stanowiska Eureko to dowód, że firmie zależy na jak najszybszym rozwiązaniu sporu. Może mieć to związek z problemami finansowymi inwestora PZU, o których ostatnio było głośno. Nie kryje tego samo Eureko.

"Propozycja Eureko jest niewątpliwie korzystna dla Ministerstwa Skarbu Państwa. Zakłada bowiem znaczący kompromis ze strony Eureko, przy braku ustępstw ze strony MSP" — czytamy w komunikacie.

Resort wciąż twardy

W oficjalnej odpowiedzi resort skarbu "wyraża zadowolenie z zainteresowania ugodą", ale wskazuje, że "dojście do porozumienia musi być oparte na nowych, realistycznych propozycjach, a podstawą ugody powinna stać się wartość inwestycji, jakiej Eureko w rzeczywistości dokonało i koszty z tym związane". Złudzeń nie pozostawia minister odpowiedzialny za negocjacje.

— Oczekiwania Eureko z punktu widzenia polskiego rządu są zbyt daleko idące. Na propozycje w takim kształcie na pewno się nie zgodzimy. Myślę, że inwestor PZU musi pójść na pewne ustępstwa, aby można było zmierzać do sfinalizowania ugody — powiedział PAP Zbigniew Gawlik, wiceminister skarbu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane