Z grona trzech największych rynków naszego regionu, najsłabiej prezentuje się Frankfurt. To następstwo informacji o spadku produkcji przemysłowej Niemiec w kwietniu. Zmniejszyła się ona o 1,9 proc. podczas gdy analitycy liczyli na 0,3-proc. wzrost.
Z kolei kontrakty terminowe na indeksy amerykańskich giełd poddają się wahaniom, nie dając – przynajmniej obecnie – jasnych sugestii jak rozpocznie się dzisiejszy handel na zaatlantyckich giełdach.
Nadzieję w serca inwestorów tchnął pod koniec poniedziałkowej sesji na Wall Street Paul Krugman. Znany noblista optymistycznie stwierdził, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że pod koniec tegorocznego lata dojdzie do zakończenia recesji w Stanach Zjednoczonych. Popyt dodatkowo wspierają spekulacje, że kilka czołowych amerykańskich instytucji finansowych, które zostały objęte programem TARP będzie już w stanie oddać rządową pomoc. Wśród nich wymienia się takich gigantów jak American Express, JP Morgan czy Goldman Sachs.
Dobre wieści dotarły też z sektora technologicznego. To zasługa raportu Texas Instruments. Znany producent mikroprocesorów, wykorzystywanych m.in. w telefonach komórkowych podniósł prognozę finansową na drugi kwartał. Z miejsca zaowocowało to wzrostem wycen europejskich konkurentów z brytyjskim projektantem chipów ARM Holdings na czele. Silnie zwyżkuje też kurs papierów fińskiej Nokii.
Wzięciem cieszą się walory Porsche. Według medialnych doniesień, niemiecki producent samochodówsportowych prowadzi negocjacje z katarskimi funduszami w sprawie inwestycji w spółkę.
W godzinach południowych futures na indeksy amerykańskich giełd świeciły się
na czerwono. Przecena nie jest jednak dotkliwa. Handlujących na tamtejszym
rynku terminowych niepokoją doniesienie z Korei Północnej, która szantażuje
świat użyciem broni nuklearnej.