Europejski rynek akcji żył od ubiegłej środy głównie doniesieniami o Credit Suisse. Los szwajcarskiego banku został przesądzony podczas weekendu kiedy zdecydowano, że zostanie przejęty przez największy szwajcarski bank, UBS. Choć początek poniedziałkowego handlu na europejskim rynku akcji zdominowała podaż, Stoxx Europe 600 tracił po pierwszych 30 minutach sesji 1,9 proc., to w miarę upływu czasu nastroje się poprawiały. Wzrost indeksów w pierwszej części sesji w USA dodatkowo wzmocnił przekonanie wśród inwestorów, że najgorsze już minęło.

Popyt przeważał we wszystkich 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Największym cieszyły się akcje dostawców dóbr osobistych i gospodarstwa domowego (1,5 proc.), spółek ubezpieczeniowych (1,8 proc.) i surowcowych (2,8 proc.). Najmniejsze wzrosty notowały segmenty spółek spożywczych (0,3 proc.), motoryzacyjnych (0,2 proc.) i ochrony zdrowia (0,04 proc.).
Segment banków, przeceniony o prawie 5 proc. przez ostatnie pięć sesji, kończył sesję wzrostem o 1,3 proc. Rosły kursy ok. 75 proc. banków, choć w przypadku Credit Suisse, najmocniej taniejącej w poniedziałek spółki ze Stoxx Europe 600, spadał o 55 proc. na zamknięciu.
W Londynie FTSE100 rósł o 0,9 proc., a najmocniej drożały spółki górnicze: Anglo American (4,9 proc.), Fresnillo (4,8 proc.) czy Antofagasta (4,1 proc.).
W Paryżu CAC40 poszedł w górę o 1,3 proc. Zdrożały akcje 35 z 40 spółek z indeksu, a najmocniej rósł kurs koncernu zbrojeniowego Thales (3,7 proc.).
We Frankfurcie DAX zyskał 1,1 proc. Wzrosła wartość 25 z 40 niemieckich blue chipów. Najmocniej drożały akcje reasekuratora Munich Re (3,9 proc.).
