Expander: Obroty nadal ograniczone

Krzysztof Stępień
16-09-2009, 11:49

Warszawska giełda w dalszym ciągu szuka odpowiedzi na pytanie, co dalej. Po dwóch słabych sesjach, które jednak nie doprowadziły do żadnych rozstrzygnięć, dziś mamy wyraźną poprawę nastrojów.

Ona jednak również nie wpływa na obraz rynku, bo WIG nie jest w stanie przedostać się ponad utworzoną w poniedziałek niewielką lukę bessy. Aktywność inwestorów wciąż pozostawia wiele do życzenia. Wczoraj znów potwierdziło się znaczenie wsparcia,  przy 35,8 tys. pkt. Z punktu widzenia analizy technicznej dzisiejszą poprawę koniunktury można tłumaczyć dotarciem do niego na dwóch wcześniejszych sesjach. Patrząc szerzej, podstawą do poprawy notowań jest przedłużająca się dobra passa amerykańskiej giełdy, która na 8 ostatnich sesji jedynie raz nieznacznie straciła. Pozytywnie musi też na naszych inwestorów oddziaływać poprawa sytuacji na rynku złotego, który zaczął odrabiać straty. Z dziennego maksimum przy 2,8 zł za franka szwajcarskiego, ustanowionego w poniedziałek, dziś zszedł już do 2,72 zł. Tym samym teza o odwróceniu trendu na złotym okazała się przedwczesna. Los naszej waluty okazuje się wciąż nie przesądzony.

W ostatnich dniach zauważalna jest wyraźna zbieżność notowań na amerykańskiej giełdzie oraz zachowania dolara. W obu przypadkach mamy do czynienia z kontynuacją wcześniejszych tendencji, ale ruch ma znacznie mniejszą siłę. Taki układ sprzyja generalnie rynkom wschodzących, które utrzymują się w bardzo dobrej kondycji i nie podlegają też od wielu sesji głębszej korekcie. Spadek o ponad 1% ostatnio miał miejsce 2 września, a o ponad 2% w połowie sierpnia. Na tym tle nasz parkiet coraz bardziej się odróżnia. Jest to w dużym stopniu związane ze skalą wakacyjnych zwyżek w Warszawie i na innych rynkach naszego regionu. Naturalne jest w takiej sytuacji schłodzenie atmosfery, tym bardziej, że pojawiło się trochę niesprzyjających wiadomości, jak kształt przyszłorocznego budżetu, czy bliższe szczegóły dotyczące dużych ofert na rynku pierwotnym.

Można założyć, że duża zależność między kursem dolara, cenami akcji w USA, kondycją rynków wschodzących i również rynku towarów będzie się w najbliższym czasie utrzymywać. Tak jak teraz sytuacja w tym względzie jest sprzyjająca, tak ze względu na długi czas trwania dobrej passy trzeba się liczyć z tym, że dojdzie do jej odwrócenia. Symptomatyczne jest przy tym prawie rekordowe zaangażowanie w grę na zwyżkę cen złota inwestorów o spekulacyjnym nastawieniu (wskazują na to dane amerykańskiej CFTC). Kontrastuje to z trudnościami złota z przebiciem się przez barierę 1 tys. USD za uncję. Od półtora tygodnia próbuje się ona na dobre usadowić ponad tym poziomem, ale rozstrzygnięcia w tym względzie wciąż nie wydają się ostateczne. Skrajnie jednostronne nastawienie spekulantów do złota skłania do ostrożności przy wskazywaniu na trwałość zwyżek tego kruszcu.
 
Po tym, jak pozytywnie zaskoczyły dane dotyczące płac w naszym kraju w lipcu, inwestorzy z uwagą będą się przyglądać, jak sytuacja w tym zakresie wyglądała w minionym miesiącu. Dobry lipcowy wynik pozwolił też odbić się zmianie funduszu płac, będącego wypadkową wynagrodzeń oraz zatrudnienia, od poziomu bliskiego zeru. Przy ocenie tych danych musimy jednocześnie pamiętać o tym, że obrazują one nominalne zmiany. Biorąc pod uwagę utrzymującą się wysoką inflację realna sytuacja w tym względzie wygląda znacznie gorzej. Przy prognozowanym wzroście płac w sierpniu o 3,5%, spadku zatrudnienia o 2,4% i inflacji na poziomie 3,7%, mamy  spadek o 2,6%.
 
Kolejny tydzień amerykańskie obligacje długoterminowe nie są w stanie znaleźć bardziej jednoznacznego kierunku. Widać, że znajdują się pod wpływem bieżących doniesień dotyczących obecnych w dojrzałych gospodarkach zjawisk deflacyjnych. Jednocześnie jednak nasilają się oczekiwania na ożywienie gospodarcze. Wciąż przy tym inwestorzy nie widzą na horyzoncie zmiany polityki banków centralnych, które bezwzględnie zmieniłyby nastawienie inwestorów do papierów skarbowych.

Zakończenie przez 10-letnie obligacje w USA trwającej od  lipca konsolidacji może być kolejnym ważnym sygnałem dla inwestorów giełdowych. Dużo większe ryzyko niosłyby ze sobą dalsze zwyżki dochodowości, skłaniające do obaw przed odrodzeniem się inflacji i  w ten sposób perspektywę podwyżek kosztów pieniądza. Wyższa rentowność to również mniej atrakcyjne wyceny akcji.
 
Dziś na rynkach 16 IX 2009 r.

• Sierpniowe bezrobocie w Wielkiej Brytanii
• Sierpniowa inflacja CPI w strefie euro
• Wrześniowy indeks zaufania globalnych inwestorów Bloomberga
• Cotygodniowe dane o liczbie nowych kredytów hipotecznych w USA
• Sierpniowe zatrudnienie i płace w Polsce
• Sierpniowa inflacja CPI w USA
• Bilans obrotów bieżących w USA w II kwartale
• Lipcowy napływ kapitału do USA
• Sierpniowa produkcja przemysłowa w USA
• Wrześniowy indeks rynku nieruchomości NAHB

Krzysztof Stępień
Główny ekonomista firmy Expander Niezależny Doradca Finansowy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Stępień

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Expander: Obroty nadal ograniczone