Faktoring? Kredyt? Może leasing?

Bartosz Dyląg
opublikowano: 17-10-2007, 00:00

Trzy pojęcia z tytułu tego tekstu łączy możliwość finansowania potrzeb przedsiębiorcy, dzieli — niemal wszystko.

Dla każdego znajdzie się coś użytecznego

Trzy pojęcia z tytułu tego tekstu łączy możliwość finansowania potrzeb przedsiębiorcy, dzieli — niemal wszystko.

Przedsiębiorcy stają często przed wyborem najlepszych narzędzi usprawniających działanie firmy. Kilkanaście lat temu do dyspozycji był tylko kredyt. Dziś paleta możliwości jest znacznie szersza, na rynku obok sprawdzonych usług finansowych pojawiają się nowe. Popularność zdobywają ostatnio leasing i faktoring.

Tradycyjny kredyt

Na pierwszy rzut oka najłatwiej o kredyt — idziemy do banku i wracamy z gotówką. Płacimy prowizję, a kwotę wykorzystanego kredytu zwracamy wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty. Niestety, w rzeczywistości nie jest to takie proste. Diabeł tkwi w zabezpieczeniach, które mają bankowi zagwarantować spłatę kredytu. Przedsiębiorca zobowiązany jest przedłożyć na żądanie banku stosowne dokumenty i informacje niezbędne do oceny zdolności kredytowej.

— Banki często żądają ustanowienia szczególnego sposobu zabezpieczenia spłaty kredytu, np. hipoteki. W przypadku kredytu na tzw. cele naprawcze banki, niezależnie od zabezpieczenia spłaty kredytu, żądają przedstawienia stosownego programu naprawy gospodarki przedsiębiorstwa, które stara się o udzielenie kredytu — zaznacza Maciej Szermach z kancelarii BSO — Prawo & Podatki.

W ostatnich latach większość banków obniżyła wymagania względem kredytobiorców, jednak nowe firmy mają cały czas wielkie problemy z uzyskaniem kredytu. Działającym przedsiębiorcom oferuje się zarówno krótkoterminowe kredyty obrotowe, jak i długofalowe kredyty inwestycyjne. Te pierwsze wspierają bieżącą działalność firmy. Przydają się wtedy, gdy pieniądze firmy są zamrożone w kontraktach, należnościach, a także sprzedanych, ale nie opłaconych towarach lub usługach. Z kolei kredyty inwestycyjne finansują przyszłość, czyli rozwój firmy.

— Przy kredytach zazwyczaj konieczne jest związanie firmy z jednym bankiem, który oferuje kredyt w pakiecie z prowadzeniem rachunku rozliczeniowego oraz innymi produktami. To rozwiązanie zdecydowanie wygodne, zwłaszcza dla mniejszych podmiotów. Sęk w tym, że nie zawsze jest ono najlepsze i najtańsze — twierdzi Marcin Zaliwski, dyrektor generalny Hilton-Baird Polska.

Grzegorz Wącisz z Getin Banku zwraca uwagę na uniwersalność kredytu.

— Firma ma przyznaną linię kredytową i może skorzystać z niej w razie potrzeby, wydając pieniądze na dowolny cel. Dzięki temu kredyt jest bardzo dobrym uzupełnieniem innych instrumentów finansowych — podkreśla Grzegorz Wącisz.

Kredyt z bonusem

W razie zatorów płatniczych firma może zastąpić kredyt krótkoterminowy faktoringiem. Jego zaletą są mniejsze wymagania niż stawiane przez bank w przypadku kredytu. Faktor rozważy udzielenie finansowania nawet wtedy, gdy firma wykazywała dotąd straty. Co ważne — usługa ta nie przynosi bieżącego zadłużenia. Może z niej skorzystać podmiot, który wystawia faktury za dostarczone usługi czy towar. Firma sprzedaje tę wierzytelność firmie faktoringowej, która w zamian za prowizję reguluje należność tej faktury przed terminem jej wymagalności.

— Faktoring uwalnia kapitał na bieżące funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Firma korzystająca z usług faktoringowych może pozwolić sobie na wydłużanie terminów płatności u swych kontrahentów, w zamian za co może otrzymać lepszą cenę — podkreśla Maciej Szermach.

Faktoring można w pewnym stopniu porównać do outsourcingu. W Polsce traktowany jest jako kredyt, jednak w Europie Zachodniej często odbierany jest jako pakiet usług. Działa na podobnej zasadzie jak outsourcing floty samochodowej.

Doradcy finansowi podkreślają, że kredyt daje tylko płynność, a w razie niewypłacalności kontrahentów kredytobiorca zostaje sam z niespłaconym kredytem. W faktoringu pełnym niewypłacalność płatników jest problemem faktora.

— Faktoring nie kończy się na finansowaniu, faktorzy prowadzą specjalne konta do zarządzania należnościami dłużników i informują klientów o stanie rzeczy. Faktoring to także obsługa transakcji międzynarodowych, weryfikacja odbiorców oraz inkaso. Oferta tego rynku jest bardzo bogata, jeszcze bardziej rozwinięta niż oferta kredytowa. Faktorzy proponują różne dodatkowe aktywności, czasami w ramach pobieranej prowizji, czasami za dodatkową opłatą — zaznacza Marcin Zaliwski.

Niestety, problemem jest ciągle niska świadomość tej usługi wśród kadry menedżerskiej. Najstarsze firmy faktoringowe działają w Polsce ponad 10 lat, jednak usługa nie była do tej pory tak mocno promowana jak np. leasing. Potwierdzają to wyniki badań. Wiosną 2007 r. Factor in Bank sprawdził wiedzę przedsiębiorców o usłudze faktoringowej. 90 proc. z nich nie wiedziało, czym ona jest (choć znało termin).

Leasing

Nieco innym rozwiązaniem jest leasing. Przez okres określony w umowie leasingobiorca nabywa prawo do używania przedmiotu umowy i z tego tytułu płaci miesięczny czynsz. W jednej z odmian — leasingu finansowym — po zakończeniu okresu leasingowego, np. 3 lat, umowy przewidują opcję zakupu korzystającego i dopiero wówczas staje się on właścicielem nabytego dobra. Wielką zaletą leasingu jest duża dostępność, można z niego skorzystać bez posiadania zdolności kredytowej.

— Leasing nie wymaga składania skomplikowanych wniosków kredytowych, biznesplanów ani sprawozdań finansowych. Jest dostępny także dla firm, które dopiero rozpoczynają działalność lub prowadzą ją przez bardzo krótki okres — tłumaczy Piotr Lubowski, dyrektor marketingu Getin Leasing.

Znaczenie szybkości zawarcia transakcji doceniają przede wszystkim klienci z mikro- i małych przedsiębiorstw. Dla nich czas ma decydujące znaczenie, ponieważ często zarabiają na tym, że szybko wykorzystują okazje i dopasowują się do potrzeb swoich — większych — klientów (takich jak koncerny logistyczne, dla których leasingobiorcy są poddostawcami usług).

W przypadku leasingu bardzo ważne są skutki podatkowe. Zależą one od wariantu usługi.

— W przypadku leasingu operacyjnego dla finansującego przychodem będą opłaty leasingowe płacone przez korzystającego, a kosztem odpisy amortyzacyjne. Natomiast dla korzystającego brak będzie przychodu, a kosztem będą opłaty leasingowe — wyjaśnia Maciej Szermach.

W leasingu finansowym dla finansującego przychodem jest tylko odsetkowa część opłaty leasingowej. Dla korzystającego kosztem podatkowym jest odsetkowa część opłaty leasingowej oraz odpisy amortyzacyjne. Spłata wartości zawarta w ratach leasingowych nie jest dla korzystającego kosztem uzyskania przychodów.

Eksperci porównują leasing do kredytu inwestycyjnego, a faktoring — do kredytu obrotowego.

— Jeżeli przedsiębiorca potrzebuje środków bieżących, powinien zainteresować się faktoringiem, a jeżeli chce rozbudować np. bazę maszynową w firmie, z pewnością warto, aby sprawdził oferty leasingowe. Kiedy firma chce zapewnić sobie bieżącą stabilność finansową, a jednocześnie myśli o inwestowaniu, będzie łączyć oba instrumenty. Przedsiębiorstwo, które chce zainwestować w środki trwałe, na przykład zbudować lub kupić nową siedzibę, zwróci się o kredyt — sumuje Marcin Zaliwski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Dyląg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu