Fiskus na razie nie rusza aut firmowych

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2016-12-27 22:00

Rząd nie zrezygnował ze zmiany zasad rozliczania wydatków na osobowe samochody w firmach, ale nowej koncepcji brak.

W drugiej połowie listopada 2016 r. przez kilka dni biznes żył zaproponowanymi przez ministra rozwoju i finansów zmianami w zakresie wrzucania w koszty wydatków na samochody osobowe używane w działalności gospodarczej. Propozycje były dla przedsiębiorców niekorzystne, ponieważ nakładały na nich obowiązek dokładnego ewidencjonowania użytku i przebieguaut firmowych. Sankcją za nieprowadzenie ewidencji miała być utrata prawa do wrzucania w koszty 100 proc. poniesionych na nie wydatków (np. raty leasingowe, odpisy amortyzacyjne, czynsz najmu, wydatków na naprawy, ubezpieczenie itp.). W takiej sytuacji projekt pozwalał na odliczenie tylko 50 proc. wydatków. Dzięki takim regulacjom zyskałby budżet państwa, gdyż wiele firm płaciłoby wyższe podatki od aut służbowych. Wydawało się, że pomysł poległ jednak pod lawiną krytyki ze strony środowisk przedsiębiorców i ekspertów. Ministerstwo Rozwoju (MR) 23 listopada wykreśliło kontrowersyjne przepisy z projektu ustawy o… uproszczeniach podatkowych dla przedsiębiorców. Pomysł nie trafił jednak do kosza, a resort finansów podaje, że sprawa została skierowana do dodatkowych analiz. Informuje o tym wiceminister finansów Paweł Gruza w pisemnej odpowiedzi (z 19 grudnia 2016 r.) na interpelację posła Grzegorza Furgo (Nowoczesna). Poseł zapytał w interpelacji rząd o przyczyny planowanych zmian oraz ich skutki. Wiceminister Gruza w imieniu premiera napisał do marszałka Sejmu: „Część rozwiązań zaproponowanych we wstępnej wersji projektu ustawy o uproszczeniach podatkowych dla przedsiębiorców zostało skierowanych do dodatkowych analiz, m.in. zmiany dotyczące rozliczania firmowych samochodów osobowych”. Zapytaliśmy więc MF o wyniki tych analiz i jakich zmian mogą się spodziewać przedsiębiorcy. Biuro prasowe resortu finansów poinformowało nas, że analizy prowadzi… resort rozwoju, i do niego przekierowało pytania „PB”. MR uznało, że wypowiedzieć powinno się jednak MF, skąd ostatecznie uzyskaliśmy odpowiedź.

— W sprawie odliczania wydatków na samochody służbowe nie zostały sformułowane żadne wnioski lub propozycje rozwiązań. Prace analityczne nad ewentualnymi zmianami jeszcze się nie rozpoczęły — mówi Łukasz Świerżewski, rzecznik MF. To dobra informacja dla przedsiębiorców zaniepokojonych możliwymi zmianami. Pierwotną propozycję MR organizacje przedsiębiorców krytykowały m.in. dlatego, że w praktyce wiele firm nie mogłoby udowodnić, że wszystkie przejazdy służbowymi autami były dokonywane w celach służbowych. Sporo kłopotów sprawiałoby też prowadzenie ewidencji, w której trzeba byłoby podawać dane auta, dane kierowcy, datę wyjazdu, cel wyjazdu, opis trasy, liczbę przejechanych kilometrów, stan licznika, potwierdzenie firmy o autentyczności wpisów kierowcy. Eksperci szacowali, że zejście ze 100 proc. odliczeń do 50 proc. oznaczałoby dla firmy średnio 10 tys. zł strat rocznie od jednego samochodu. MF podaje, że na koniec 2015 r. sami tylko podatnicy VAT użytkowali prawie 2 mln samochodów osobowych. Dzień przed Wigilią premier Beata Szydło poinformowała, że w 2017 r. nie będzie żadnych zmian w podatkach. Jednocześnie zaznaczyła, że będą zmiany w zakresie uszczelniania systemu podatkowego. © Ⓟ