Fundamenty czy technika?

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2009-10-22 16:48

Krzysztof Grzegorek z BZ WBK AIB TFI przekonuje, że najważniejsze są fundamenty spółek. Robert Nejman z MCI stawia na wyczucie trendu. A ty jak inwestujesz?

Czym się kierować kupując akcje – to odwieczny dylemat inwestorów. Krzysztof Grzegorek, prezes BZ WBK AIB Basset Management, które zarządza m.in.. funduszami Arka uważa, że jest tylko jedna odpowiedź.

- Nie traktować inwestowania w akcje jak loterii, która codziennie przynosi zmianę cen i raz daje inwestorowi lekkość, a następnego dnia ból brzucha. Kupować spółki nie akcje. Trzeba znać spółki, w które się inwestuje. Rozumieć czym się zajmują – mówi Krzysztof Grzegorek.

- Podejmując decyzję nie należy ulegać nerwom. To przez nerwowe działania inwestorzy tracą najwięcej sprzedają po spadkach lub kupują gdy już wzrosło – dodaje Błażej Bogdziewicz, zarządzający BZ WBK AIB TFI. 

Zarządzający Arką od lat przedkładają dobór spółek nad wyczuwanie trendów rynkowych.

- Są techniki zarządzania alokacją i są tacy, którzy twierdzą, że potrafią wejść na dołku, a wyjść na górce. Moim zdaniem nie ma podstaw, by długim terminie ktokolwiek mógł sensownie takie działania podejmować – mówi Krzysztof Grzegorek.

Zupełnie inaczej na inwestowanie patrzy Robert Nejman, zarządzający MCI Capital TFI.

- Inwestowanie metodą fundamentalną wymaga przewidywania przyszłości, co jest równie trudne w przypadku spółek, jak i całej gospodarki. Metody techniczne polegają na dostosowaniu się do najbardziej prawdopodobnego scenariusza. Ta metoda dopuszcza też możliwość popełnienia błędu i szybkiego naprawienia. Błędny dobór spółek dużo trudniej naprawić. Dlatego analiza techniczna jest bezpieczniejsza. Podstawą jest nie iść z tłumem, samodzielnie myśleć i wkładać w inwestowanie dużo pracy – mówi Robert Nejman.

Na rynku jest więcej wyznawców obu teorii. Do zwolenników analizy fundamentalnej należy m.in. Legg Mason TFI, a do starających się wyczuwać rynek TFI Allianz. Trudno rozstrzygnąć, które podejście daje lepsze efekty: „fundamentalistom” zdarzają się spektakularne wpadki: BZ WBK AIB jest znaczącym akcjonariuszem bankruta Swarzędza i słabej Agory. Legg Mason ma sporą pozycję w dołującym Sygnity. Z kolei Allianz po błyskotliwym początku roku ostatnie miesiąca ma słabe, bo zredukował udział akcji obawiając się silnej korekty i odstaje od konkurentów.