Gdy firmie potrzebny jest obcokrajowiec

Ewa Kulesza
18-09-2006, 00:00

Zatrudnienie cudzoziemca przeważnie wiąże się z dodatkowymi formalnościami. Ale nie zawsze.

Zdarza się, że polscy pracownicy żądają wygórowanych wynagrodzeń i wtedy po prostu bardziej opłaca się zatrudnić obywatela innego kraju. Ale do tego trzeba uzyskać odpowiednie dokumenty.

— Wymóg załatwienia zezwolenia na pracę dla niektórych obcokrajowców z pewnością przyczynia się do opóźnienia momentu ich zatrudnienia — przyznaje Anna Baran, HR executive w szkole językowej The Tower.

Nie zniechęca to jednak pracodawców. Tylko w województwie mazowieckim w ubiegłym roku wydano 4873 przyrzeczenia wydania zezwolenia na pracę dla obcokrajowców i 5342 zezwolenia.

Najpierw przyrzeczenie

Pierwszym etapem — jeszcze przed zatrudnieniem cudzoziemca — jest uzyskanie przyrzeczenia wydania zezwolenia na pracę od upoważnionego do tego organu. Obecnie jest nim wojewoda, ale od stycznia 2007 r. będzie to marszałek województwa.

— Pracodawca występujący z wnioskiem o przyznanie zezwolenia na pracę musi złożyć ofertę zatrudnienia w powiatowym urzędzie pracy i zaznaczyć, by umieścić ją również w portalu Europejskich Służb Zatrudnienia (Eures) — wyjaśnia Joanna Piłka, kierownik wydziału migracji zarobkowej w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Warszawie.

Wynika to z rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 21 lipca 2006 r. Wprowadza ono obowiązek poszukiwania kandydatów na wolne miejsca nie tylko wśród bezrobotnych czy szukających pracy w danym powiecie, ale także wśród cudzoziemców, którzy nie muszą mieć pozwolenia na pracę. Takie ogłoszenie musi być upublicznione przez co najmniej trzydzieści dni.

— Po tym czasie pracodawca informuje organ wydający zezwolenia na pracę cudzoziemców, czy ktoś odpowiedział na anons i czy taką osobę zatrudnił. Jeśli nie, musi napisać, dlaczego — kontynuuje Joanna Piłka.

Jeżeli na oferowane stanowisko nie znajdzie się żaden chętny spełniający wymagania Polak ani obcokrajowiec niewymagający zezwolenia na pracę, wtedy firma otrzymuje przyrzeczenie wydania zezwolenia na pracę lub od razu zezwolenie.

A teraz zezwolenie

Przyrzeczenie stanowi podstawę do ubiegania się o dokumenty legalizujące pobyt cudzoziemca w naszym kraju w związku z wykonywaniem pracy, np. wizy uprawniającej do wykonywania pracy albo zezwolenia na zamieszkanie na czas oznaczony itp., a w stosunku do obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej — karty pobytu. Po uzyskaniu tych dokumentów cudzoziemcowi wydawane jest zezwolenie na wykonywanie pracy na terytorium Polski.

— Jeżeli w dniu składania wniosku o zezwolenie na pracę cudzoziemiec ma dokumenty legalizujące jego pobyt w związku z wykonywaniem pracy na terytorium RP, to decyzja o przyznaniu zezwolenia jest wydawana bez konieczności wydania najpierw przyrzeczenia — informuje Edyta Banach, koordynator ds. obsługi obcokrajowców w firmie konsultingowej Accenture Poland.

Ile te formalności zajmują czasu? Różnie.

— Od osób mających kartę czasowego pobytu nie wymaga się załatwiania dodatkowych formalności w urzędzie ds. cudzoziemców i wtedy formalności trwają do dwóch miesięcy — mówi Anna Baran.

Jeśli trzeba załatwiać legalizację pobytu w Polsce, to procedury związane z zatrudnieniem mogą trwać nawet ponad trzy miesiące.

Bywa łatwiej

— Nasza szkoła zatrudnia obcokrajowca wtedy, gdy zgłasza się on do nas i wtedy za każdym razem sprawdzamy, czy i jakie formalności musimy spełnić, aby go zatrudnić — wyjaśnia Anna Baran.

Taka strategia jest usprawiedliwiona, bo przepisy często się zmieniają — na ogół jednak wprowadza się ułatwienia.

— Na przykład, biorąc pod uwagę szczególny charakter zawodu i uzyskując zgodę ministra zdrowia, marszałek będzie zobowiązany udzielić zezwolenia na pracę lekarzowi i dentyście, jeżeli podjęli ją w celu uzyskania specjalizacji — podkreśla Edyta Banach.

Nie ma konieczności zgłaszania oferty pracy w powiatowym urzędzie pracy i w Eures w stosunku do obywateli Unii zatrudnianych jako tzw. personel kluczowy oraz członków rodzin pracowników dyplomatycznych, trenerów i sportowców.

— Poza tym obywatele Holandii, Norwegii i Danii dostaną zezwolenia automatycznie, bez względu na sytuację na lokalnym rynku pracy i inne kryteria — zaznacza Joanna Piłka.

Wynika to z zasady wzajemności określonej w „Traktacie o przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej”.

Oznacza to, że nie trzeba w ich przypadku zamieszczać ogłoszenia w PUP i Eures i nie stosuje się przepisów dotyczących odmowy udzielenia zezwolenia.

— Wiąże się to oczywiście ze znacznym skróceniem procesu zatrudniania — zaznacza Edyta Banach.

Ułatwienie obejmuje też obywateli Turcji, którzy po roku legalnej pracy dostaną automatycznie kolejne zezwolenie. Cudzoziemcy ze wszystkich państw UE, Europejskiego Obszaru Gospodarczego (kraje UE plus Norwegia, Islandia, Liechtenstein) i Szwajcarii, którzy pracują w Polsce legalnie i nieprzerwanie przez co najmniej 12 miesięcy, są zwolnieni z konieczności posiadania zezwolenia.

— Zasada ta nie dotyczy osób pracujących u nas na zasadzie oddelegowania, ponieważ pracownicy wysłani do innego państwa członkowskiego w ramach świadczenia usług przez ich pracodawcę nie uzyskują dostępu do rynku pracy państwa przyjmującego — podkreśla Joanna Piłka.

W razie delegowania cudzoziemca do pracy na terytorium RP przez pracodawcę zagranicznego mającego siedzibę na terytorium państwa członkowskiego UE z konieczności załatwiania zezwoleń są zwolnieni obywatele państw Unii i krajów trzecich, będący oddelegowanymi pracownikami tego pracodawcy i mający zalegalizowany pobyt i pracę na terenie jego działania. Wyjątek stanowią Niemcy, Austriacy i Szwajcarzy w niektórych sektorach, np. ogrodnictwie, usługach budowlanych lub sprzątaniu i czyszczeniu obiektów. To wyodrębnienie jest konsekwencją zasady wzajemności.

Niektórzy nie dostaną

— Z odmową wydania zezwolenia może się spotkać firma, która nie zatrudnia przez minimum rok dwóch osób niewymagających zezwolenia, na przykład Polaków — ostrzega Edyta Banach.

Podobnie może być z przedsiębiorstwem, którego dochód wykazany w zeznaniu podatkowym za poprzedni rok jest niższy niż 12-krotne przeciętne wynagrodzenie.

— Powodem odmowy może być również brak wyraźnej przyczyny nieprzyjęcia na oferowane cudzoziemcowi stanowisko skierowanych na nie bezrobotnych — dodaje Edyta Banach.

Zezwolenia z pewnością nie dostanie cudzoziemiec wydalony z Polski lub skazany przez polski sąd na karę pozbawienia wolności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Kulesza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Gdy firmie potrzebny jest obcokrajowiec