Geremek: Brytyjska propozycja ws. budżetu antysolidarnościowa

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-12-06 16:49

Jako antysolidarnościową określił przedstawioną przez Wielką Brytanię propozycję budżetu UE na lata 2007-13 poseł do Parlamentu Europejskiego Bronisław Geremek (demokraci i liberałowie ALDE).

Jako antysolidarnościową określił przedstawioną przez Wielką Brytanię propozycję budżetu UE na lata 2007-13 poseł do Parlamentu Europejskiego Bronisław Geremek (demokraci i liberałowie ALDE).

"W zestawieniu z zapewnieniami o pełnej solidarności z nowymi krajami członkowskimi (brytyjska propozycja) jest w rażącej sprzeczności. To, co zaproponował premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, jest w tej chwili odejściem od zasady solidarności wewnątrz UE" - powiedział we wtorek Geremek w rozmowie z PAP.

"To tym bardziej bolesne, że ze strony Brytyjczyków, którzy wielokrotnie wiele dobrego obiecywali Polsce, spotyka nas taki kielich cykuty" - dodał.

Zdaniem Geremka propozycja, która przewiduje dla Polski 6,1 mld euro mniej w porównaniu z czerwcową propozycją Luksemburga, i tak zostanie odrzucona przez Parlament Europejski, który zgodnie z procedurą w sprawie perspektywy budżetowej ma prawo głosu i musi zatwierdzić uzgodniony przez kraje UE kompromis.

"To nie jest kielich, który wypijemy - powiedział Geremek. - Myślę, że także niektóre kraje członkowskie, z Luksemburgiem na czele, nie przyjmą tak drastycznego odejścia od propozycji do tej pory formułowanych".

Zdaniem Geremka, Polska powinna szukać sojuszników w sprzeciwie wobec brytyjskiej propozycji. "Najważniejszą rzeczą jest, żeby Polska nie była samotnym strzelcem. Trzeba umieć wygrywać nawet w trudnych sytuacjach. Mamy pełne szanse, żeby polskie stanowisko nie było odosobnione" - uważa europoseł.

Z krytyką brytyjskiej propozycji wystąpił we wtorek także szef największej frakcji PE, chrześcijańskich demokratów (PPE-ED, z Polski PO i PSL) Hans-Gert Poettering. Jego zdaniem, propozycja Brytyjczyków jest "nieadekwatna do potrzeb Europy i niemożliwa do zaakceptowania".

"Propozycja, by nowe kraje członkowskie zaakceptowały dziesięcioprocentową redukcję środków pomocowych, wprowadza tylko nowe podziały. Naszym obowiązkiem jest pomóc tym krajom, które przez wiele dziesięcioleci cierpiały pod rządami komunistów. Propozycja Wielkiej Brytanii jest złym politycznym sygnałem" - powiedział Poettering.

Michał Kot